Groby, wieńce, ekshumacje

Jak co roku o tej porze „organizuję” groby bliskich. Jedne cmentarze mamy w Warszawie, drugie w Sosnowcu, rodzina się dzieli: jedni idą tu, drudzy jadą tam (ja przeważnie i tu, i tam); kupujemy wianuszki i wieńce, lampki, czyli robimy to wszystko, co chyba każda polska rodzina w okolicach 1 listopada. W tym roku jest jednak trochę inaczej. Wszystkie myśli o grobach „podszyte” są wiadomościami o ekshumacjach smoleńskich. Im więcej poświęcam myśli swoim bliskim, tym bliżej mnie są tamte. Wsryd się przyznać, dzisiaj rano powiedziałam mężowi, że nie potrafię nazwać uczuć, które mną wstrząsają: wściekłości?, złości? Odrzuciłam nienawiść, ale doszłam w końcu do wstrętu. Ja po prostu odczuwam wstręt, gdy słyszę o ekhumacjach i motywach politycznych im towarzyszących. Czy to o tochodziło? O jeszcze głębsze podziały wDSCN9803śród Polaków; podziały nie do zasypania?

Na fotografi grób mego taty – dzisiaj obchodziłby imieniny Tadeusza – i pnąca róża, której ciężar złamał metalową kratkę  w lipcu br.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: