W Niepokalanowie modlą się za masonów

http://radioniepokalanow.pl/modlitwa-za-masonow-z-16-na-17-dnia-kazdego-miesiaca/  Jeden z braci  wolnomularzy dał linka na swoim profilu FB, ja posyłam go dalej (taki łańcuszek św. Antoniego) do ciekawej informacji. Oto każdego miesiąca  z 16 na 17, w Niepokalanowie, będą odbywać się modły za żydow i masonów; modły o nawrócenie grzeszników. Ciekawe, czy na te modły pisałby się ksiądz kardynał Gianfranco Ravasi, który gościł niedawno w Polsce w Lublinie, a konkretnie w KUL, na dniach chrześcijańskich. Przypomnę,  że jest to przewodniczący Papieskiej Rady Kultury, który napisał w lutym br. artykuł we włoskim piśmie IL SOLE 24  ORE, zatytułowany Drodzy bracia masoni. Przestudiowałam go wnikliwie, ale wezwania do modłów, aby mnie, masonkę nawrócić, nie zauważyłam.Chodziło raczej o możliwe współdziałanie, nie zacierające wszystkich, często głębokich różnic. Kardynał Ravasi, bliski wspólpracownik papieża Franciszka, jakimś innym chrześcijaninem widocznie jest. Choć muszę przyznać, że przed wojną z Niepokalanowa o wiele gorsze głosy do masonów docierały. „Jak na garbatego, to prościutki” – zacytuję powiedzonko mego męża.🙂 Tak czy inaczej – p o s t ę p !

Odpowiedzi: 6 to “W Niepokalanowie modlą się za masonów”

  1. Stan Says:

    ”Kardynał Ravasi, bliski wspólpracownik papieża Franciszka, jakimś innym chrześcijaninem widocznie jest.” A może po prostu autentycznym chrześcijaninem?

    • zwykły profan Says:

      Chrześcijanin który się nie modli za przyjaciół i nieprzyjaciół jest nieświadomym chrześcijaninem. Innymi słowy mówiąc takim który nie doświadczył przyjaźni z Panem. Masoni jeśli się smucą lub są zgorszeni z powodu modlitwy w Ich intencji przez zgromadzenie zakonne to jest tak dlatego że nie zdają sobie sprawy że chrześcijanin wyraża w ten sposób troskę o drugą osobę. Troskę w relacji z Panem.

      Masoneria Francuska jak rozumiem jest ściśle ateistyczna i to jest jedną z doktryn tejże, jak rozumiem. Zresztą Autorka Bloga o tym wspomina pisząc o sobie.

      Pozwolę sobie dodać jeszcze taki akcent. Chrześcijanie szukają relacji z Bogiem który jest Stwórcą, atomu, najdalszych zakątków Wszechświata, wiadomo człowieka, także człowieka w człowieku czyli dziecka w łonie matki, wskrzesza zmarłych i wszystkich rzeczy które opisuje każda z dziedzin nauki. Natomiast to nie jest najważniejsze. Najważniejszymi cechami Pana są Miłość i Miłosierdzie które staram się poznawać jako grzesznik.

      Życzę dobrego dnia.

  2. zwykły profan Says:

    Również modliłem się w Pani intencji. Nie wiem czy Pani wie. ale modlitwa to rozmowa z Przyjacielem, w bardzo ważnej dla mnie sprawie. A że ten Przyjaciel zna nie tylko mnie ale także Panią to jest jej – modlitwy – niezrozumiałe dla Masonki zagadnienie. Ale nie tylko dla Masonki🙂 dla mnie również🙂.

    Nawet ostatnio zastanawiałem się nad tym że z pewnością mój Przyjaciel nie raz przez ostatnie lata pod różnymi postaciami spotykał Panią.

    Zastanawiałem się nad tym dlaczego tak trudno jest zrozumieć to czym jest grzech, doszedłem do wniosku że tzw grzech ma zawsze związek z raną zadawaną innym lub samemu sobie. Takie rozwinięcie pozbawia według mnie temat grzechu z domieszek śmieszności.

    Mam nadzieję że nie narzucam się zbytnio nie oświeceniowymi komentarzami🙂

  3. Aszera Says:

    Masoneria francuska nie jest ateistyczna, tj. nie cała. Przyjmuje jedynie, że kazdy wolny człowiek może zostać masonem, wierzący i niewierzący, czyli ateista także. Każdy z nas może wierzyć lub nie wierzyć, wyznawać Boga tego lub tamtego, być agnostykiem czy ateistą. Kiedyś byłam rzeczywiście ateistką, dzisiaj – nie. Dzisiaj, jak każdy agnostyk mówię: nie wiem jest czy nie ma, ale w naszej loży jest na Wschodzie Oko Opatrzności i inwokację wznosi się do Wielkiego Budownika Wszechświata. A co do wpisu: ja nie wyśmiewam się z modlitw, jeśli są one rozmowami z Bogiem, ale nie są mi miłe takie, które chcą mnie nawrócić na cokolwiek.
    Pozdrawiam.

    • zwykły profan Says:

      Nawracanie na cokolwiek rzeczywiście nie ma sensu. Przy okazji modlitwy. Dzisiaj na przykład miałem w pracy taką oto sytuację. Mam młodszego od siebie szefa który bardzo dużo przeklina,w prozaicznych sytuacjach. Wracając samochodem z pracy w pewnej chwili szef zaczął opowiadać sen jaki miał niedawno. Zobaczył we śnie demona w konkretnych kolorach, potężnie się przestraszył i po przebudzeniu jeszcze przez dłuższą chwilę czuł taki lęk który powodował u niego dreszcze. Przytulił się do kobiety z którą mieszka i dalej trząsł się, jak opowiadał. Gdy ta rozmowa się zaczęła od razu zastanowiło mnie czy to Pan sprowokował tą rozmowę. Moja refleksja wynikła z zainteresowania egzorcyzmami, działaniem złych duchów oraz tym jak działa Pan w codziennych sytuacjach, takich najprostszych, zaraz po przebudzeniu, gdy zapominam o Nim, albo wtedy gdy czuję obawę, gdy budzę się w nocy itd.
      Zastanowiłem się co mogę odpowiedzieć na tą historię. Przypomniałem sobie że również wiele lat temu miałem sen w którym widziałem czarną postać w kapturze która budziła grozę i we śnie wiedziałem że jest demonem. W odpowiedzi nawiązałem do swojego snu i po chwili wspomniałem o swoim zainteresowaniu egzorcyzmami, filmami jakie oglądam w temacie. Minęło kilka chwil szef wziął do ręki komórkę i poprosił o tytuł filmu dokumentalnego o którym mu opowiadałem. Przez ostatnie kilkanaście minut drogi oglądał z zaciekawieniem ten dokument. To jest historia z dzisiejszego dnia. Czy Pan był w tej rozmowie, mam nadzieje że tak. Jakie mogła mieć znaczenie dla mojego szefa, nie wiem. Jakie ma dla mnie? Zastanawiam się jak działa Pan codziennie.

      Dlaczego o tym napisałem w nawiązaniu do krótkiej rozmowy o modlitwie i „nawracaniu”. Ponieważ ktoś trzy lata wcześniej powiedział mi że w niektórych zdarzaniach w moim życiu ewidentnie działa Pan tylko tego nie rozpoznaję.

      Proszę mi wybaczyć to co teraz napiszę ale jeśli działa w życiu takiego grzesznika jak ja, to bez wątpienia działa także w Pani życiu. Wierzę że Jezus proponuje drogę która prowadzi do Wolności, powiedział „poznacie prawdę,a prawda was wyzwoli”.
      Myślę o tych słowach czasami.

      Czy nauki i literatura filozoficzna w masonerii nie prowadzi do ewolucji myślowej np: droga od katolika który „wypełnia obowiązki religijne” nie znając tak naprawdę Boga który działa każdego dnia do ateisty? A później od ateisty w głąb samego siebie? Co Pani o tym myśli, proszę coś o tym napisać jeśli zechce Pani.
      Pozdrawiam.

  4. czytelnik Says:

    JACY BIEDNI I NIEDOROZWINIĘCI LUDZIE CI MASONI… SATANA ZAŁOŻYŁ IM BLOKADĘ CHYBA NIE DO ZDJĘCIA…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: