Polka walcząca

To dwa symboliczne zdjęcia, które zrobiłam dzisiaj pod Sejmem. Było nas wiele tysięcy. Będzie więcej.

Odpowiedzi: 4 to “Polka walcząca”

  1. czytelnik Says:

    Pewna kobieta udała się do swojego ginekologa, razem ze swoim prawie rocznym dzieckiem w ramionach i powiedziała:

    „Doktorze, mam poważny problem i bardzo potrzebuję pana pomocy! Moje dziecko nie ma nawet jednego roku życia, a ja jestem ponownie w ciąży. Nie chcę dzieci w tak małym odstępie czasu. ”

    Lekarz odpowiedział: „Dobrze, czego pani ode mnie oczekuje?”

    Odpowiedziała: “Chcę przerwać moją ciążę i liczę na pańską pomoc w tej sprawie.”

    Lekarz zastanowił się chwilę, po czym powiedział do kobiety: “Wydaje mi się, ze znalazłem lepsze rozwiązanie pani problemu. Będzie to również bezpieczniejsze dla pani.”

    Uśmiechnęła się myśląc, że lekarz zamierza przystać na jej prośbę.

    Następnie kontynuował: “Widzi pani, aby nie musiała pani zajmować się dwójką dzieci w tym samym czasie, zabijmy to, które trzyma pani w ramionach. W ten sposób pani sobie odpocznie, zanim następne się urodzi. Jeśli mamy zamiar zabić jedno z nich, to nie ma znaczenia, które to będzie. Nie będzie ryzyka komplikacji po aborcji, jeśli wybierze pani to, które trzyma w ramionach.

    Kobieta z przerażeniem krzyknęła: „Nie, doktorze! To okropne! Zabicie dziecka to przestępstwo!”

    Lekarz uśmiechnął się, wiedząc, że osiągnął swój zamiar i odpowiedział:

    „Zgadzam się, ale wydawało mi się, że pani to nie przeszkadza, więc pomyślałem, że może byłoby to najlepsze rozwiązanie.”

    W ten sposób przekonał matkę, że nie ma różnicy w zabiciu dziecka, które już się narodziło a takim, które jest jeszcze w łonie matki. Przestępstwo jest takie samo!

    Razem możemy zaoszczędzić cenne życie!

    Miłość mówi: „Poświęcam siebie dla dobra drugiej osoby.”

    Aborcja mówi: „Poświęcam drugą osobę, dla własnego dobra.”https://www.facebook.com/PrawoslawnySwiatopoglad/photos/a.196536833803767.1073741828.196525890471528/320810078043108/?type=3&theater

    • zwykły profan Says:

      Bardzo trafna puenta. Egoizm zastępuje troskę o drugiego. Obok wychowywania do dostrzegania potrzeb drugiej osoby istnieje wychowywanie do potrzeb zaprzeczających między innymi trosce o te malutkie istotki w kobiecych łonach. Trudno jest dostrzec własny egoizm, bo bardzo szybko staje się stylem życia, zarobki coraz większe, przywykamy do bezdomnych na ulicach, „nikt mi nie będzie mówił co mam robić” itd, itd.

      Autorka bloga mam nadzieję wybaczy watek antyaborcyjny, bo nie chodzi o sprzeczkę ale wymianę zdań. W ogóle nie lubię słowa aborcja, bardzo mało mówi o sobie. Być może w języku emancypacji w stylu „czarnego protestu” jest to słowo esencją tematu. Dla mnie jest zwyczajnie usunięciem, a konkretnie pozbyciem się własnego dziecka, powodem zwykle jest strach. Bardzo ciekawa jest historia pewnej niemieckiej lewicowej działaczki która dokonała tzw aborcji, czyli usunięcia własnego dziecka. Opisała swoje przeżycia w książce „Widzę moje dziecko we śnie”.

      Wychowanie do egoizmu zamyka w nas -ludziach wrażliwość na niektóre potrzeby drugiego.

  2. Aszera Says:

    Wszystko na ten temat napisałam w POBOYOWISKU. Tematy egoizmu, to ciąg dalszy „życia ułatwionego”, co zarzucano Boyowi (pierwszy Emil Skiwski. I nie neguję, że to nie jest problem. Kapitalizm konsumpcyjny, indywidualistyczny, drapieżny, jaki przyjęliśmy po 1989 r., sprzyja także postawom egoistycznym. Ala dlaczego Polki w Wielkiej Brytanii rodzą dzieci na potęgę, a w Polsce – ‚niepatriotycznie” – nie chcą? Tam nikt ich nie zmusza do rodzenia pod groźbą więzienia, a zachęca całym wachlarzem osłon socjalnych. Tak czy inaczej, nie można obywatelom i obywatelkom odbierać wolności, z których ważną jest wolność wyboru. Mają wolną wolę, mają sumienie i decyzje w konkretnych sprawach powinny być kwestią etyki a nie prawa. Dawniej i niewierność regulował kodeks karny, od dawna w naszym cywilizacyjnym kręgu pozostawiono to obyczajom. Z aborcją powinno być tak samo.
    I jeszcze jedno: ścięcie dębu nie jest tym samym, co zgniecenie żołędzia, a usmażenie jajecznicy – usmażeniem kurczaka. To wszystko j e s t życiem, ale w różnych stadiach.

  3. zwykły profan Says:

    „Czytelnik” zwrócił mi uwagę na ciekawą rzecz. Wyjściem do rozważań nad tym czy zabić dziecko nienarodzone, tzw. aborcja jest źródło czyli to od kogo dziecko pochodzi. Ateista powie od rodziców, zwolennik Torii Ewolucji powie że jest procesem ewolucyjnym, na pewno też Masoneria wykształciła własny pogląd. Ten Który Podzielił się Życiem, nazwany w opisie „Czytelnika” z imienia Miłość, mówi innym głosem, w szumie informacji ta koncepcja jest najmniej słyszalna.

    Meksykański poeta Pacheco napisał w jednym ze swoich wierszy ciekawe zdanie „wszystko to co niszczysz zadaje ci ranę”.

    POBOYOWISKO chętnie przeczytam, jeśli Pani daje się poznać bardziej poprzez swoją książkę. Nie chcę wpływać na Pani pogląd na temat tzw aborcji. Bardziej wierzę że gdyby wszyscy ludzie wierzyli że są dziećmi tego samego, kochającego, działającego na co dzień Boga, dyskusja nie byłaby potrzebna. to jest oczywiście moje zdanie. Myślę że w przestrzeni publicznej głęboko różnią dyskutujących koncepcje z których wywodzą się poglądy. Za mało jest dyskusji o tym jak troszczyć się o dziecko, jak wychowywać młodych ludzi do tego aby nie mieli dylematów co zrobić gdy pojawi sie nieplanowana ciąża. To trochę smutne że ludzie nie planują swoich dzieci.
    Nie jestem żonaty, od trzech lat spotykam się z kobietą i kiedy myślę o tym czy chce mieć dzieci, to wiem że tak. Myślę o tym jak rozwijać dobre i mocne potrzebne w życiu cechy w dziecku. Nawet jeżeli jest Pani zwolenniczką aborcji to proszę być też zwolenniczką życia, rozwoju dzieci itd.

    Czy kobiety która dokonuje aborcji dokonuje jej w wolności? po pierwsze myślę że ucieka, przed cząstką siebie której nie zna i się boi. Interesuję się sferą ludzkich uczuć, zranień, jestem w stanie na tej płaszczyźnie rozpatrywać problem aborcji. Nie przez pryzmat ekonomiczny, polityczny.
    Jestem mocno za wsparciem finansowym i zdrowotnym przez państwo dla rodzin z dziećmi, rozumiem że tutaj się zgadzamy.

    Ciekawy temat Pani wywołała, mianowicie „wolność”. Dlaczego wyjściem do rozważań nad aborcją jest wolność w Pani rozumieniu? Dlaczego w imię wolności kobieta ma prawo wybrać usunięcie ciąży? Ja bardziej widzę ten temat w taki sposób że ciąża jest w liczona w każdy akt seksualny, taka jest biologia.
    Jeśli rozumiem siebie i każdy człowiek, to w gruncie rzeczy mogę np czuć że z jakiegoś powodu nie podołam ojcostwu i zamiast zamanifestować prawdziwy powód zasłonie się hasłem że moja wolność jest ograniczona przez prawo. To taki wątek psychologiczny ale myślę że jest bardzo ważny.
    Wiadomo jest to materia osobista w rozumieniu każdego, ale ciekawy jestem co Pani myśli o wątkach psychologicznych, uczuciowych, rozwojowych, w tematyce aborcyjnej.
    Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: