Burkini, czyli muzułmańskie mini

W ostatnią sobotę były pierwsze powakacyjne prace mojej loży Gai. Bogaty program, ciepła atmosfera. Miło tak zaczynać prace w szóstym roku istnienia loży. Mówiłyśmy o wielu sprawach: o zbiorach masońskich w Ciążeniu i ich powikłanych losach, o ezoterycznych źródłach masonerii (to nowy cykl nowej siostry Mówczyni), ale zasadnicza deska, czyli referat lożowy traktował o burkini. Czy to zniewolenie muzułmańskich kobiet a może odwrotnie – ich wyzwolenie? Okazało się, że wszystkie jesteśmy za wolnością wyboru stroju na plażę. Ta dyskusja doprowadziłą nas do szerszych refleksji. Martwimy się o naszą Europę, która rozpoczynała od burzenia murów, a zdaje się zmierzać ku ich budowaniu. Pieśń Jacka Kaczmarskiego A mury runą, runą runą... przejęli inni „śpiewacy”, którzy nucą:   A mury rosną, rosną, rosną…

burkini-woman-beach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: