Emilka z IV c

To moja wnuczka Emilka z koleżanką. Zaczynają klasę IV. Jest to IV c w szkole warszawskiej im. Janusza Korczaka. Dobrej szkole. Koniec nauczania początkowego, nowa wychowawczyni (od matematyki!), nowe przedmioty. I już była zapowiedź, że będzie w tej szkole do klasy ósmej. Czy się tym martwię? Tym akurat nie. Sama kończyłam taką szkołę, i moja Ola taką kończyła. To ma swoje zalety. O wielkiej reformie szkolnictwa jakoś nie myślę. Tłumaczyłam Emilce, że kiedyś uczyły się tylko dzieci bogaczy, w domach, w szkołach parafialnych, potem nauka poszła w lud: najpierw były 3 klasy, potem 4 (moja babcia Czesia, mądra i dobra miała właśnie 4). Na początku PRL było 7 klas podstawówki, a w latach 60-tych – osiem. Szkoła musi się zmieniać. Myślę, już jako emerytka (dzisiaj dostałam w kopercie legitymację z ZUS!), że i tak najważniejsi są dobrzy nauczyciele, własne zdolności i chęci. Państwo może trochę zaszkodzić lub trochę pomóc, ale każdy sam nosi buławę w tornistrze.RSCN9918

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: