Czarownica odczarowna

Od wczoraj jeszcze cieplej niż normalnie myślę o prezydencie Słupska, Robercie Biedroniu, który jako pierwszy w Polsce odważył się faktycznie zrehabilitować słupską czarownicę, Trinę Papisten, torturowaną i spaloną na stosie w 1701 r. Od teraz jedno ze słupskich rond nosi jej imię! Odnalazłam w wikipedii książkę o polskich czarownicach: Sz.Wrzesiński – Wspólniczki szatana. Czarownice na ziemiach polskich (Egros, Warszawa 2006). I marzyłoby mi się, aby pójść ich tropem i przybijać na drzwiach, słupach, murach informacje o nich w miejscach, gdzie cierpiały za niewinność. Nieważne czy Polki, czy Niemki, Ukrainki czy Czeszki – wszystkie były niewinne! Przy okazji przypominam słynne dzieło do tropienia czarownic, plugastwo nad plugastwami:

Młot na czarowniceZ wikipedii: „Malleus Maleficarum (Młot na czarownice) – traktat na temat magii, spisany przez dominikańskiego inkwizytora Heinricha Kramera, być może we współpracy z innym inkwizytorem z tego zakonu Jacobem Sprengerem. Tekst ten został po raz pierwszy opublikowany w 1487 i stał się znany jako podręcznik łowców czarownic od XV do XVII wieku. Był uważany za jedno z podstawowych kompendiów o czarach, czarownicach i ich związkach z Szatanem. Dzieło to było wielokrotnie wydawane (do 1520 roku ukazało się jego 13 edycji, a w latach 1574–1669 było ono wydawane aż 16 razy zarówno w krajach katolickich, jak i protestanckich).

PS. Nie wiem czy dominikanie bili się kiedyś w piersi za ten Młot? Czy ktoś coś wie???

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: