Bez profesora Tazbira…

Wczoraj pisałam o podróży z Warszawy do Wrocławia, podczas której rozmawiałam z interesującym duchownym Hare Kriszna. Było to 3 maja. Dopiero dziś przeczytałam, że w tym dniu umarł prof. Janusz Tazbir, wielki człowiek, humanista, historyk, autor licznych książek, wśród których była Państwo bez stosów, rzecz o polskiej tolerancji, moja ulubiona. Ostatni raz widziałam Pana Profesora 5 lat temu, w lipcu 2011 r. Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie Racjonalistów z okazji 70 rocznicy śmierci Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Pan Profesor był jednym z dyskutantów, siedziałam  wówczas obok niego, jako autorka książki o publicystyce społeczno-obyczajowej Boya –  POBOYOWISKA.

Janusz Tazbir 70-rocznia BoyaNie zapomnę nigdy  słów prof. Tazbira o księdzu prefekcie, który powiedział tuż po wojnie, że jedyne co dobre zrobili hitlerowcy, to zabicie „deprawatora” Boya. Odtąd rozpoczął się rozbrat przyszłego profesora z Kościołem katolickim. Myślałam wiele ostatnio o prof. Tazbirze, bowiem za miesiąc z okładem przypada 75 rocznica śmierci Tadeusza Boya Żeleńskiego. Już wspominałam na Aszerze, że w wigilię, 3 lipca w warszawskim Klubie Tarabuk odbędzie się promocja II wydania mego  POBOYOWISKA. Obecność zapowiedziały Barbara Labuda i prof. Maria Szyszkowska. Spotkanie poprowadzi red. Krzysztof Sobczak (m.in. autor wywiadu-rzeki z prof. Andrzejem Rzeplińskim). Marzyłam, aby zaprosić Pana Profesora Tazbira na to spotkanie. Niestety. Będzie z nami obecny tylko duchem. Cześć Jego pamięci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: