Gorszycielka Boya

krzywickaGdyby Boy nie zakochał się w Irenie Krzywickiej, być może nie byłoby Piekła kobiet. On był po piećdziesiątce, ona przed trzydziestką; on żonaty – ona mężatka i nagle MIŁOŚĆ. Un coup de coudre, grom z jasnego nieba. Czytam  te Wyznania gorszycielki, które ukazały się po raz pierwsze w 1992 r. równolegle do mego POBOYOWISKA. Nic nie wiedziałam wówczas o roli pani Ireny w życiu autora Słówek. I teraz rozmyślam, jak wpleść to wszystko w drugie wydanie mojej książki? Rozdział ostatni już napisałam. Przepisany jest Aneks, w którym zamieszczę tekst Szymona Kobylińskiego o Boyu z 1998 r., który drukiem nigdy nie ukazał się. Pozostają wisienki na torcie, czyli Wstęp i Zakończenie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: