Moje rekiny w „Polityce”

Przeczytałam w „Polityce” konspekty młodego człowieka – mordercy (?) nauczycielki języka włoskiego. Pan P. był kilka lat temu stażystą w tygodniku. Konspekty są o rozkoszach jedzenia, w tym mięsa ludzkiego, czyli kanibalizmu. Żaden artykuł nie został w końcu opublikowany. Mnie puszczono jeden tekst w „Polityce”. Było to 23 lata temu w wakacje, czyli w pełni sezonu ogórkowego. Napisałam o rekinach, które pojawiły się w Bałtyku. Propozycje następnych tematów spotkały sie z takim samym przyjęciem jak pana P. Ponieważ po rozstaniu z „Nie” nie mogłam znaleźć nigdzie pracy jako bojowa publicystka, musiałam zmienić skórę. O dzięki Wielki Architekcie Wszechświata. „Polityce” dziękuję także.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: