Gdy pójdzie prąd…

DSCN8126Śniło mi się dzisiaj, że jechałam autobusem i zapomniałam wysiąść na właściwym przystanku. Widzę, że wokół mnie wszystko się zmienia, nagle widzę góry do nieba, zaspy i straszny śnieg, a ja na gołych nogach mam klapki na plażę! Jak wrócę do swojego domu? – dotarło do mnie. I nagle zaczęli mi pomagać obcy ludzie. Ten sen, to symbol naszej sytuacji, demokratów wszelkiej maści  od zieleni do czerwieni, rozjeżdżanych przez walec aktualnie rządzących. Każdy z nas ma klapki na nogach i nie wie jak wrócić w nich do normalności, a wokół zwały śniegu. Ale razem możemy wszystko! Widziałam wczoraj wokół mnie babcie takie jak ja i starsze. Jedna powiedziała:, że się cieszy, iż wokół tyle młodych ludzi, że jej przyjaciółka ze złamanym kręgosłupem zazdrości, że nie może pójść. Obok mnie szedł tata z córką na ramionach, która trzymała unijną flagę, obok mama. Widziałam inwalidę na wózku i chłopaka z białym psem. I było to coś, co w loży nazywamy  e g r e g o r e m  , to wspólna energia, która wytwarza się, gdy poszczególne energie zlewają się w jeden, wielki, wszechogarniający prąd.

Gdy pójdzie prąd, 

zadrży paria i rząd. 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: