Starzy i nowi masoni

RSCN8053Jak już pisałam, wczoraj byłam w Busku-Zdroju na zaproszenie tamtejszego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Mówiłam o wielkiej, buskiej postaci: drze Szymonie Starkiewiczu, społeczniku, lekarzu, założycielu szpitala na Górce, wolnomularzu z loży Staszic. Jak się okazało po spotkaniu, gdy podpisywałam swoją książkę o Górce pt. Czyn i łza, wielu z obecnych spotykało się ze śladami Starkiewicza, lub jego działalności: ktoś urodził się na Górce, ktoś pracował z chorymi dziećmi ucząc je sztuki (terapia zajęciowa), ktoś chodził z ojcem – listonoszem na Górkę, ktoś jeździł po buskim powiecie razem z żoną Starkiewicza Wandą. Czyjś ojciec wreszcie chował starego doktora w styczniu 1962 r. I te spotkania były dla mnie najbardziej wzruszające. Była też część „ogólnomasońska”. Opowiadałam o swojej drodze do wolnomularstwa, o swojej rodzinie: mężu – masonie i córce – masonce, „Wolnomularzu Polskim” (rozdałam archiwalne egzemplarze), mówiłam także o celach masonerii, jej historii, rytuałach lożowych (ile mogłam). Nie wiem, na ile w ciągu półtoragodzinnego wykładu przekazałam wiedzy moim słuchaczom. Jedni wychodzili uśmiechnięci, drudzy prosili o autografy, ale przynajmniej jedna pani zadowolona nie była. Dla niej moja opowieść była płytka, i działalność współczesnych masonów takaż sama, w porównaniu z „durną i chmurną” historią. Wielką Historią. Myślałam sobie o tym długo, ale jedna część mnie pozostała w Warszawie. Duchem byłam pod Trybunałem Konstytucyjnym razem z córką, wnuczką, starym przyjacielem ze studiów. I tak teraz myślę, że te wielkie hasła masońskie: Wolność, Równość, Braterstwo, weszły do kanonu nowoczesnych demokracji. Nasze idee po prostu zwyciężyły. Oddychamy nimi jak powietrzem, nie pamietając, że są. I dopiero gdy ktoś chce zabrać nam podstawowe wolności obywatelskie, okazuje się, że tak jak bez powietrza, bez naszych, wolnomularskich wartości żyć się nie da.

PS Jestem już umówiona, że na nastąpną manifestację idziemy razem. Krzysztof masonem nie jest i nieraz podśmiewywał się z nas, braci i sióstr w fartuszkach. Teraz już sie nie śmieje.

Tagi: ,

Jedna odpowiedź to “Starzy i nowi masoni”

  1. Nikodem Dyzma Says:

    Mnie demokracja zawodzi tak samo zawodzi wolny rynek.

    Po co mi demokracja,która daje in vitro, po czym ta sama demokracja je odbiera?

    Po co mi demokracja, która odbiera mi jako przedsiębiorcy,
    i rozdaje bezproduktywnym urzędnikom?

    Słowo demokracja jest mocno przewartościowane.
    Po co wolny europejski rynek np pracy, gdzie Polak za tą samą pracę w swoim kraju otrzymuje 1.200zł a kilkadziesiąt kilometrów za granicą w Niemczech 1.300euro… do nas przyjeżdzają pracownicy z Ukrainy bo z kolei im się to opłaca, gdzie tu równość i demokracja?

    Przecież to można tak łatwo zmienić i nie potrzeba tego nazywać w żaden sposób…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: