Nie poddamy się!

Paryż, marzec 2012 111

  • Na fotografii siedziba Wielkiej Żeńskiej Loży Francji, niedaleko rue de Charonne.
  • Ewo droga, co u Was? Co z siostrami? – zadzwoniłam przed chwilą do siostry Ewy z Paryża, punktu nr 1 dla każdej Polki – masonki nad Sekwaną. Jednym z punktów, gdzie rozgrała się wczorajsza paryska tragedia, była kawiarnia przy rue de Charonne. Przy tej stacji metra zawsze wysiadam, gdy jestem w Paryżu i udaję się na prace do głównej lożowej siedziby Wielkiej Żeńskiej Loży Francji. – Telefony nie urywały się przez całą noc – mówi Ewa. – Liczyłyśmy się wszystkie, bo ostatnie prace w lożach kończą się późno, a siostry często kończą je winem, piwem czy herbatą w pobliskich kawiarniach. Na szczęście, nie ma żadnej informacji, by która z naszych sióstr padła ofiarą zamachów. Ewa mówiła dalej, że się nie poddadzą, że w Paryżu są obecnie Czeszki. W mojej dawnej, macierzystej loży Róża Wiatrów, odbędą się dziś i jutro kolejne inicjacje i podwyżki „płac”. Da Wielki Architekt, że za jakiś czas zostaną wzniowione prace loży Via Lucis, pierwszej czeskiej loży kobiecej w Pradze. – Ewo, pozdrów od nas z Warszawy wszystkie siostry z Róży Wiatrów oraz siostry z Czech. Życz im wytrwałości na wolnomularskiej drodze. Nigdy pewnie nie zapomną tego pobytu w Paryżu.
  • Na fotografii ja w kawiarni Pod Bykiem, styczeń 2015 r., jednej z wielu niedaleko rue de Charonne, gdzie wczoraj rozstrzelano kilkanaście osób.W restauracji Pod bykiem

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: