Kto fajny, choć skrajny

Kilka osób na FB nie zgodziło się z moim określeniem partii  RAZEM jako skrajnej. W pierwszy odruchu uderzyłam się w pierś, nazwałam ją „młodą lewicą”, ale przecież w Zjednoczonej Lewicy nie starość dominuje, owszem, są Miller czy Czarzasty z SLD, ale są także młodzi Zieloni czy młodzi z Partii Pracy. Samą Barbarę Nowacką, liderkę ZL trudno nazwać starą i też nie ciągnie się za nią „PZPR-owski ogon”. Pan Andrian Zandberg z  RAZEM i jego współtowarzysze partyjni zjednoczyć się nie chcieli. To dobitnie wyszło podczas debaty, kiedy wypomniał Barbarze Nowackiej, że chowa się za nią Leszek Miller. O większe odcięcie na wizji trudno. Pan Adrian, który ma w sobie to męskie, polityczne „coś”, tak jaki  Nowacka żeńskie, nie uderzał w prawicę lecz w lewicę. Młodzi gniewni to mają, że kompromisy nazywają „zgniłymi” (średni gniewni też tak potrafią – vide Ryszard Petru). Wieczorem w niedzielę przekonamy się, która taktyka przyniosła skutek, czy ZL przekroczy 8-procentowy próg, czy partia  RAZEM przejdzie 5 proc. Na mego politologicznego nosa, ZL w Sejmie się znajdzie, a  RAZEM nie. Jeśli tak się stanie, to młoda, bezkompromisowa lewica będzie miała czas na wyciąganie wniosków aż do następnych wyborów. W tym czasie wiele się wyjaśni, jeśli PIS obejmie teraz władzę, to się przez 4 lata zużyje i większość obywateli znowu zatęskni za „dobrą zmianą”. Wtedy będzie czas na policzenie się lewicy od nowa i odkurzenie haseł jednolitofrontowych, tym bardziej, że „starzy” SLD-owcy przejdą pewnie już na emerytury, łącznie ze mną. Amen.

PS Jeśli jednak  RAZEM do Sejmu wejdzie (a życzę jej tego oczywiście!), to posadzą ją od ściany (tak jak KORWINA z drugiej strony). I w tym sensie  RAZEM będzie partią skrajną🙂

Tagi:

Odpowiedzi: 3 to “Kto fajny, choć skrajny”

  1. Nikodem Dyzma Says:

    Trudno się z Panią nie zgodzić. Partia Razem może nie przekroczyć progu wyborczego, pomimo tego na nią zagłosuję.

    Wczoraj oglądałem wystąpienie „wielkiego wodza” PIS, który co by nie powiedzieć mistrzem socjotechniki jest, w końcu większość swojego życia spędził w sejmie.

    Zabrzmi to przewrotnie ale ucieszyło mnie, że pan Jarosław zaczął po wielu latach przerwy ponownie „straszyć socjalizmem”, to dobry objaw. Pan Jarosław jest jak barometr polityczny lepszy od sondaży, ma nosa i wie gdzie rodzi się potencjalne zagrożenie..:)

    Inna sprawą jest że w to mały kłamczuszek🙂 lub jak kto woli pan Jarosław przedstawia jednostronny punkt widzenia – straszył swoich wyborców stwierdzeniem że – socjalizm zawsze prowadzi do dyktatury! Powrotu do tej drogi nie ma! – Oddziaływanie socjotechniczne na swoją publikę zapewne te słowa mają, mistrz socjotechniki, propagandy i manipulacji Joseph Paul Goebbels byłby pod wrażeniem:)

    Na obalenie manipulacji pana Jarosława podam za przykład Szwedzką Socjaldemokratyczną Partię Robotniczą… nie ma w tym kraju represji, dyktatury,prześladowań a partia przyczyniła się w zdecydowanym stopniu do zbudowania silnego nowoczesnego przyjaznego kraju.

    Zagadką pozostanie której partii lewicowej pan Jarosław zaczyna się obawiać bardziej Zjednoczonej Lewicy, Partii Razem czy odbudowującego się zjawiska…

  2. Aszera Says:

    Jarosław Kaczyński ma nosa. Teraz jeszcze nie ma się czego obawiać, sczepili się z Platformą i trwają w tym tańcu. Potrzeba czasu, a idee lewicowe – po odkurzeniu z realnego socjalizmu – znowu zajaśnieją pełnym blaskiem. Stare, socjaldemokratyczne wyzwania też już nie są wystarczające w zglobalizowanym kapitalizmie. U nas to nowe reprezentuje partia RAZEM, Zjednoczona Lewica, to ratowanie w tym momencie tego, co jeszcze da się uratować. Tak czy inaczej potrzeba nowych wizji, nowych ludzi. Słyszałam – może to plotka – że Pan Adrian z panią Barbarą byli kiedyś parą. No właśnie… To trzeba przełożyć na politykę, nie musi być buzi, buzi.🙂 Pozdrawiam

  3. anonimowy Says:

    Słusznie Pani zauważyła że chodzi o autentyczną lewicę. Taką jak za rewolucji francuskiej. Której chodziło o wolność, równość i sprawiedliwość społeczną. Takiej potrzeba w polityce.
    Już wiemy że sam kapitalizm wszystkiego nie rozwiąże. Musi istnieć coś więcej jakaś
    ogólnopojęta sprawiedliwość. Ideały lewicy tej prawdziwej czy jak kto woli pierwotnej właśnie takie były. Proszę zauważyć że w drapieżnym kapitaliźmie najważniejsza jest efektywność rynkowa pozbawiona wszelkiej kontroli. Nie ma miejsca dla jednostek którym się nie powiodło. Są poza marginesem. Niech ktoś zachoruję na jakąś odmianę raka, którego leczenie jest nierefundowane.
    Jeśli jest biedny to ma problem. Reszty się domyślacie. Zycie ludzkie nie może być w rękach jednego czy drugiego lobby farmaceutycznego, gdyż wszystkie leki powinny być dopuszczone i na tyle tanie aby mogły ratować ludziom życie.
    Fakt paru prezesów zanotowało by mniejsze zyski, ale uratowano by przecież tysiące ludzi.

    Tu widzę zadanie dla lewicy i na taką czekam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: