Bogu świeczkę i diabłu ogarek.

  • Mamuś – usłyszałam w słuchawce telefonu. – Mogłabyś poszukać w taty swetrach i wybrać 2, takie ciepłe? Mogłam. Wyciągnęłam szary moherkowy i ciemnozielony – akurat na chłodną jesień. W szafie znalazłam także swój niechodzony, jesienny płaszcz. Ola wraz z Emilką wpadły po rzeczy, by zanieść je na miejsce zbiórki przy Placu Zbawiciela. Tęcza rozebrana, ale dobre rzeczy dzieją się tam nadal. Polscy wolontariusze zbierają rzeczy i jutro wyjeżdżają na granicę Serbii i Chorwacji, by dać rzeczy uchodźcom i emigrantom.  Wczoraj pani prof. Staniszkis mówiła w TVN 24 w Faktach po Faktach, by wysłać tam polskie autobusy, z polskimi chorągiewkami i po prostu zabrać stamtąd grupę uchodźczych rodzin. Z kolei pan Wipler w Kawie na ławie przyrównał to co się dzieje z najazdem Czyngiz Chana i bitwą księcia Henryka Pobożnego. Z historii pamiętam, że była to bitwa na Psim polu, a Henryk Pobożny dostał się z niej wprost do nieba. Możemy rzecz jasna znowu odgrywać historyczne bitwy o obronę chrześcijaństwa, no ale już bez papieża. Nigdy Polacy schizmy nie zrobili i pewnie nie zrobią. Będzie jak zwykle u nas: i Bogu (Franciszkowi) świeczkę, i diabłu ogarek.
  • PS Gdy liczyłam: 1 swetr, 2 swetry – to posługiwałam się  arabskimi liczbami. Liczby te tkwią u podstaw wszlkiej nowoczesnej nauki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: