Z Lesbos do Buska-Zdroju

„Około 200 niezarejestrowanych imigrantów próbujących dostać się na statek starło się w piątek z policją i funkcjonariuszami straży przybrzeżnej na greckiej wyspie Lesbos. Telewizja pokazała imigrantów obrzucających policjantów kamieniami. Mieszkańcy wyspy nerwowo reagują na przybyszów. – Idźcie stąd! To Grecja, a nie Bliski Wschód! – krzyczą. Rzecznik miejscowej policji Nikos Lagkadianos powiedział, że imigranci „próbowali dostać się na prom stojący w porcie, ale zostali odparci przez policję i straż przybrzeżną”. Do rozproszenia tłumu siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego – podał przebywający na miejscu reporter greckiej telewizji ANT1. Burmistrz Mityleny, największego miasta na Lesbos, zaapelował o pomoc i zwrócił się do rządu w Atenach, by ogłosił na wyspie stan wyjątkowy. – Od czterech miesięcy powtarzam, że w moich rękach jest bomba, a jej lont powoli się dopala – powiedział burmistrz Spiros Galinos, którego wypowiedź przekazała grecka telewizja”.

Polskie biuro podróży Grekos oświadczyło, że turyści mają się dobrze i  ich wypoczynkowi na wyspie nic nie zagraża. Za odstąpienie od wycieczki (3 tyg. przed wylotem) zgodnie z ogólnymi warunkami pobrało ode mnie 50 proc.  ceny. Jeśli to co się dzieje na Lesbos nie jest stanem nadzwyczajnym, to co nim do diaska jest!?!

Wczoraj zadzwoniłam do Pani Ani, właścicielki kilku pensjonatów w Busku-Zdroju z prośbą o rezerwację. – Pani Mirko – zawołała – tyle lat pani u nas nie była! Wojażowałam pani Aniu. Ale teraz wracam: do spokojnego Buska, do kąpieli siarkowych, do parku z wiewiórkami, gdzie wiecznie kraczą wrony i gawrony. Jednym słowem, uciekam w spokój i swojskość. 1 października otworzą z kieleckim Muzeum Dialogu Kultur wystawę masońską. Podjadę z Buska, to niedaleko. Odwiedzę swoją mamusię w Czerwonej Górze, gdzie trwa żałoba po starym piesku Miśku. Odszedł po 20 latach wspólnego życia z mieszkańcami domu nr 7. Raduję się deszczem i chłodem. W lożach będziemy zbierać pieniądze na wyprawki szkolne dla dzieci emigrantów. Ale moje sumienie ciągle jest niespokojne. Rozum walczy z emocjami. Moja dawna szkolna koleżanka Małgosia napisała mi na FB, że tak jak kiedyś, gdy wybuchło powstanie w gettcie, warszawiacy kręcili się na pobliskiej karuzeli. Bliżej czy dalej karuzela ciągle się kręci.

 

Jedna odpowiedź to “Z Lesbos do Buska-Zdroju”

  1. laik Says:

    Świat musi się równoważyć gospodarczo, bo bieda sprzyja konfliktom i jest pretekstem do ich powstania.
    Kraje Trzeciego Świata, powinny być mniej wykorzystywane i eksploatowane. W bogatych krajach konflikty nikomu nie są na rękę. Nikt nie chce ich eskalacji, bo żyję się dobrze. Walka z ubóstwem i
    Świat lepiej zorganizowany gdzie w każdym z nich będzie zachowany pewien standard życia. Będzie światem bezpieczniejszym i mniej konfliktowym, bo konflikty nie będą opłacalne gospodarczo. Obecnie bumerang ubóstwa odbija się na Europie, więc trzeba przyjąć nową koncepcję, aby świat poszedł do przodu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: