Ojżesz ty Mojżesz

Między piramidamiJestem pod wrażeniem tekstu prof. Janusza A. Majcherka w dzisiejszej Wyborczej pt. Bogacze finansują postęp. W dobie pastwienia się nad bogaczami (1% najbogatszych posiada 50 proc. ziemskiego majątku, i inne tego typu mądrości), to odważna postawa. Tezy majcherkowe proste: „Wielkie projekty i technolgie mogące poprawić standard życia wielu ludzi wymagają skoncentrowania wielkich środków, których inwestowanie wiąże się z dużym ryzykiem”. Tylko bogacze efektywnie to robią, bo efektywność państwa woła o pomstę do nieba. Ponadto nie byłoby: piramid, Świątyni Salomona, wielkich gotyckich katedr, Wersalu (Wersal i Salomon do głowy przyszedł mnie, nie Majcherkowi), gdyby ktoś nie skumulował bogactwa i nie wydał na co chciał, czyli tenże Wersal czy piramidę. To jedna strona medalu. A druga?

Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Takimi wiórami byli np. niewolnicy budujący piramidę. I co z tego, można powiedzieć, że umarło przy jej budowie ileś setek tysięcy. I tak wszyscy przecież kiedyś umrą, a piramida zostanie. Nieźle wygląda historia z punktu widzenia bogacza, gorzej – wióra. Taki Mojżesz wywiódł te „wióry” na pustynię, przeciwstawił się faraonowi, który kumulował i kumulował bogactwo, a Mojżesz – drań – tej kumulacji jakoś nie rozumiał i jeszcze na Boga zrzucił winę; że to wola Jego była, nie Mojżesza. Ojżesz ty Mojżesz!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: