Z wizytą u Safony na Lesbos

SafonaJak mi dzisiaj dobrze!🙂 Polecę na Lesbos, do Safony. Wprawdzie dopiero pod koniec września, ale od dziś się cieszę. Przy sobie mam wspaniałą książkę Siegfryda Obermeiera pt. Safona. To zbeletryzowana biografia poetki, największej w czasach Starożytności. Przed chwilą tłumaczyłam mężowi, dlaczego niesprawiedliwie o Safonie się gada, że zapoczątkowała i propagowała lesbijstwo. Owszem, nikt jednak nie dodaje, że w jej czasach usankcjonowane społecznie były związki młodych chłopców z dojrzałymi mężczyznami, którzy uczyli ich wszystkiego. Dosłownie. Ona tylko chciała równouprawnienia! I założyła w tym celu szkołę dla dziewcząt, gdzie nauczała. Byłaby nowoczesna nawet dziś, albo nawet za…🙂 Dawno na Aszerze nie zajmowałam się Starożytnością. Czas wrócić do źródeł. Safona pisała Hymny i dla Ateny i dla Afrodyty. Och, jak mi dobrze!

PS W wyborze oferty pomogła mi znakomita w swym fachu koleżanka Jola, szefowa warszawskiej agencji turystycznej ALTA Travel. Polecam przy okazji.🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: