Miodzik i słodkie masońskie wybory

Dostałam dzisiaj świetną wiadomość o mego kolegi – Krzysia – pszczelarza: miód akacjowy udał się w tym roku pszczółkom znakomicie. Jest też oczywiście nadzieja na takiż miód lipowy, jeśli pogoda stosowna  dopisze. Będę z rodziną smakowała oba, a do tego jeszcze wielokwiatowy z dzikiego bzu, jeżyn i innych „dzikich” kwiatków polnych. Wzmocnię się na ciele i duszy osłabionej ostatnio nadmiarem aktywności ubezpieczeniowej i masońskiej.🙂 Dzisiaj cały dzień „nicnierobiłam”, wczoraj za to po raz trzeci zostałam wybrana na funkcję mówczyni i posłanki w loży Gaja Aeterna wraz z całym korpusem oficerskim. Zamiast pikniku na trawie przyszłyśmy do mnie, gdzie zjadłyśmy i wypiłyśmy wszystkie piknikowe napitki i jadło. Szampan – dosłownie – lał się strumieniem (z jednej, postawionej na baczność butelki :-)). Czcigodną Mistrzynią po raz trzeci została s:. Klara Luna. Z wiadomych, tajnych względów, nie mogę zamieścić cudnej fotki z tej szampańskiej imprezy.🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: