Ufff, Fandorin nie zginął!

Ale się ucieszyłam dzisiaj i skakałam jak wariatka: Fandorin wcale nie zginął od kuli, jak myśleliśmy, czytając zakończenie ostatniej przetłumaczonej na j. polski książki Borisa Akunina pt. Czarne miasto. Genialny rosyjski detektyw żyje i ma się dobrze – jest bohaterem najnowszej trylogii Akunina pt. Przygody Erasta Fandorina w XX wieku.  A dowiedziałam się tego dzisiaj z artykułu Wacława Rzdziwiłłowicza w Wyborczej, który opisuje szał w moskiewskich księgarniach, gdzie ww. książki trafiły dopiero co. Nowa trylogia składa się z następujących części: Planeta woda, Samotny Żagiel oraz Dokąd mamy płynąć. No i ta ostatnia dzieje się także w Polsce, a raczej na naszym terytorium, bowiem w 1912 r. Polski wszak jeszcze nie ma. Fandorin trafi do Częstochowy, Kielc (podłego, zapyziałego, gubernialnego miasta!) i Krakowa, który mu bardzo przypadnie do gustu. Będziemy mieli rodzimego bandytę „Cukreczka” (powinien być Cukiereczek, ale polski – wiadomo – trudny), który rabując pociąg robi to na rozkaz niejakiego Josifa Wissarionowicza*. Tak więc i Stalin jest, i Lenin – nie wiem tylko, czy będzie na deser i Poronin. Jedyne me zmartwienie, czy w obliczu wzajemnego, polsko-rosyjskiego bojkotu wszystkiego, przetłumaczą nam szybko dzieła Akunina. Ale może?… On wszak jest w opozycji do cara Putina i w Rosji już wcale nie mieszka.

* Nasz Piłsudski, gdy jeszcze był socjalistą, też robił w tamtych czasach podobne akcje, m.in. słynną pod Bezdanami, aby zasilić partyjną kasę.

Odpowiedzi: 2 to “Ufff, Fandorin nie zginął!”

  1. awu Says:

    Trylogia dzieje się w 1912, a Czarne miasto w 1914. Zginął zginął.

  2. Artur Says:

    W 1914 zginął, a w 1920 na emigracji urodził mu się syn🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: