Hass – bezpieka – masoni

Dr Norbert Wójtowicz odpowiedział mi na FB na mój wczorajszy wpis: Pani Mirko, myślę, że sprowadzenie godzinnego wykłady do jednego kilkusekundowego pytania to jednak pewne uproszczenie. Celem tego wystąpienia było raczej pokazanie tragizmu L.H. który w znalazłszy się między młotem a kowadłem miał nadzieję na rozgrywanie z bezpieką jakiejś gry na własnych zasadach. Chodziło o to by pokazać, że z jednej strony uwikłany we współpracę z SB zmuszony był do pisania „dyrdymał”, których od niego oczekiwano, a z drugiej jako naukowiec starał się zgłębić dzieje masonerii, publikując prace, w których śladu takich „dyrdymał” już ani śladu.

Oczywiście doktor Wójtowicz ma 100 procentową rację, ale on zareagował jak naukowiec, a ja jak dziennikarka, którą jestem od lat 35🙂 Zaciekawiłam i nic nie zdradziłam. O wszystkich tajemnicach prof. Hassa napiszemy w letnim”Wolnomularzu Polskim” (choć czytelnicy „Ars Regii” wiele z nich znają). Dla mnie osobiście miarą współpracy Hassa z SB jest fakt, iż skład członkowski tajnej warszawskiej loży KOPERNIK nigdy nie został ujawniony w czasach „słusznie minionych”. Jeśli już Hass donosił, to tak robił, by wskazywać masonów paryskich, a oni i tak byli wymienieni w swoich biuletynach. Żadnego masona za czyste masoństwo w PRL nie aresztowano. Było to dwadzieścia kilka osób w sumie. Jeśli byli wśród internowanych w grudniu 1980 r. , to za konspirę solidarnościową.
.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: