Trzeciomajowy obiadek staropolski

Zapiecek3 (3)Było świetnie. Najpierw nasza córka Ola pobiegła na Święto 3 Maja, potem pobiegliśmy i my, jej rodzice, na staropolski, masoński obiad do restauracji Zapiecek. W menu były barszczyki czerwone i białe oraz pierogi z patelni z mięsem, pieczarkami, ruskie (choć polskie). Były i fotki, i cudowne, rodzinne uczucia.

PS Wnuczka Emilka spędziła weekend z ciocią Agnieszką, także szczęśliwie.

PSPS I całe popołudnie spędziłam potem z masonami i książkami o nich: czytałam fundamentalne dzieło brata profesora Cegielskiego o Konstytucji Andersona m.in. I dowiedziałam się, że biedny pastor, tak zasłużony dla wolnomularstwa, klepał biedę po tym, jak utopił pieniądze z posagu żony w bańce spekulacyjej Kampanii Południowo-Wschodniej. I ponoć nawet siedział za długi w więzieniu, skąd wyciągnęłi go współbracia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: