Reguły Rapaporta, czyli sztuka polemiki

O regułach Rapaporta nie słyszałam. Przeczytałam je we wtorkowej „Gazecie Wyborczej” (14 kwietnia) w recenzji Olafa Szewczyka książki współczesnego amerykańskiego filozofa Daniela C. Dennetta pt. Dźwignia wyobraźni i inne narzędzia do myślenia. Myślę o tych regułach od wczoraj i – podobnie jak recenzent z Wyborczej – marzyłoby mi się, aby każdy polemista je znał i stosował. Ja w każdym razie będę się starała, bo do „świętości” mi daleko.

Oto one:

* Powinieneś wyrazić stanowisko swojego przeciwnika tak jasno, dokładnie i sprawiedliwie, aby powiedział on: „Dziękuję, żałuję, że nie pomyślałem, aby ująć to w ten sposób”.

* Powinieneś wyliczyć wszystkie punkty sporne (zwłaszcza jeśli nie są przedmiotem ogólnej czy powszechnej zgody).

* Powinieneś wspomnieć o wszystkim, czego nauczyłeś się od swego przeciwnika.

Powodzenia w twórczym stosowaniu!🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: