Kapelusz i ja

Ten czarny kapelusz, który dawno temu kupiłam na ul. Chmielnej (modystki już nie ma, poszła na emeryturę :-() jest dla mnie symbolem odpoczynku, wyjazdu, lata, słońca, swobody. Gdy wkładam go na siebie, staję się po trosze kimś innym. Pewnie skrywa moje pstro w głowie, które drzemie jeszcze we mnie przez cały rok pracy, pracy i trosk codziennych i codziennych uroków  życia. Na zdjęciu mały port na północy Majorki.Kapelusz w porcie

Jedna odpowiedź to “Kapelusz i ja”

  1. Zenona Dogowska Says:

    Kocham tą swoją córę z kapeluszem na głowie, która czasami ma pstro w głowie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: