Mój listonosz jest za :-)

Jestem dzisiaj w swojej redakcji (Gazety Ubezpieczeniowej i Wolnomularza), słyszę dzwonek. Po chwili – trzecie piętro bez windy – wchodzi listonosz. Nasz listonosz, z którym zawsze sobie trochę pogadamy (ciężkie jest życie listonosza etc.). Wchodzi, patrzy na mnie jakoś inaczej. Po chwili: – To Paaaaaaaaaani była w telewizji? Patrzy uważniej. – Tak, to Pani! Po kwiatku poznaję. I rozpromienił się. Ja na to: _ No widzi Pan, że masoni nie tacy straszni jak ich malują. – Eeeee, jaka pani straszna. Zawsze miła i uśmiechnięta. Oddał dwa listy i poszedł sobie. Mój listonosz jest już za nami, masonami. 🙂

Odezwał się też mój stary redaktor techniczny, i dziennikarka, moja dawna podwładna, i szef Adama i jeszcze wielu, wielu ludzi. Nie jest tak źle, a nawet powiem, że dobrze. 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: