Kto tylko mógł, przybył do Muzeum Narodowego…

… aby wieczorem 10 września 2014 r. być świadkiem uroczystego otwarcia wystawy „Masoneria pro publico bono”. Gości przywitała dyrektor Muzeum Narodowego dr Agnieszka Morawińska, przemówiła (pięknie i ze swadą) minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Małgorzata Omilanowska. A kurator wystawy, niezmordowany brat-profesor Tadeusz Cegielski skonkludował: – Wystawa jest świadectwem, że żyjemy w wolnym i demokratycznym kraju, korzystając z wolności słowa i wypowiedzi artystycznej. Podkreślił też, że nigdy przedtem taka wystawa nie była w Polsce możliwa.

I to jest najprawdziwsza prawda. Nie była możliwa ani w I RP (za wcześnie), ani w czasie zaborów (zakazana), ani w II RP (tajna i poufna), ani w PRL (znów zakazana). I dopiero w III Rzeczypospolitej wolnomularstwo polskie mogło – także dzięki Internetowi – wyjść z podziemia. Otwarcie wystawy było imponujące pod względem frekwencji, choć szczegółów obejrzeć nie pozwalały „dzikie tłumy” – jak to napisała Masoneria Urokliwa na swym profilu FB. Wśród tych tłumów, co raz migały twarze współczesnych masonek i masonów. Nie wspomnę, ile razy się całowałam na przywitanie i pożegnanie. Nie wspomnę, ile uśmiechów wysłałam i otrzymałam. „Że też tego doczekaliśmy!” – westchnęłam szczęśliwa, wzięłam męża pod pachę i obiecałam sobie tu wrócić w spokoju ducha i ciała. I Wam też tego życzę. Wystawa jest piękna i mądra. Taką dumę poczułam z faktu, że tylu wybitnych polskich masonów było przede mną i możemy wraz ze wszystkimi siostrami i braćmi tę pochodnię nieść dalej!

Red. nacz. Wolnomularza zaprasza DSCN5966 DSCN5982

Advertisements

Jedna odpowiedź to “Kto tylko mógł, przybył do Muzeum Narodowego…”

  1. Foto AB Says:

    Przyjadę któregoś dnia i na spokojnie obfotografuję wystawę i zrobię fotorelację dla swojej agencji prasowej. Ja jednak bym tak nie mógł, mieć poczucie że jest się członkiem elity społecznej na zamkniętym ” party ” nie w miejscu prywatnym, tylko publicznym i miejskim muzeum, jest dla mnie w moim odczuciu niedemokratyczne i wywołuje u mnie natychmiastowy odruch sprzeciwu. Podział na lepszych i gorszych. Brak równości – równiejsi mogą robić ekskluzywne wystawy w elitarnych publicznych miejscach. Takie mam odczucia. No ale ja w końcu masonem nie zostałem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: