Święta z marynowanymi arbuzami

Mniam, mniamMoja mamusia (na zdjęciu) powiedziała niedawno: – Kup Miruniu coś innego, żeby nie było nudno, ciągle to samo. I dzisiaj na węgierskim stoisku w podziemiu u Braci Jabłkowskich kupiłam marynowane, malutkie arbuzki. Jedliście coś takiego na Święta? – bo ja nie 🙂

Reklamy

Tagi:

Komentarze 2 to “Święta z marynowanymi arbuzami”

  1. Sfirex Says:

    Szczęśliwych Świąt.
    Nie jadłem takich rarytasów 🙂
    I jeszcze tylko chciałbym zwrócić Pani uwagę na to, że Pani córka jest bardzo, bardzo podobna do Pani mamy. To jest jeszcze bardziej intrygujące gdy przypominam sobie, że Pani jest bardzo, bardzo podobna do swojej babci. Prawda, że ciekawe!? I znam nawet przyszłość: Pani wnuczka będzie bardzo, bardzo podobna do Pani – co z resztą zauważyłem w jednym z moich pierwszych komentarzy, kiedy to stwierdziłem, że „Pani wnuczka ma Pani uśmiech” 🙂 Miła rodzinka 🙂 Pozdrawiam i jeszcze raz szczęścia.

  2. Aszera Says:

    I Panu życzę wszystkiego dobrego Świątecznego. Tak, tak, kobiety w naszej rodzinie są fajne, pracowite, z fantazją. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: