Proszę pani, ja się deklinuję!

Dawno się tak nie uśmiałam, tak że łzy płynęły mi z oczu, jak nad lekturą wywiadu prof. Jana Miodka w weekendowej „Gazecie Wyborczej”. Polecam wszystkim serdecznie. Zacytuję fragment: Poprawia pan swoich rozmówcw? – pyta red. Dorota Wodecka. – Zwykle nie poprawiam, ale zdarzają się sytuacje, kiedy nie wytrzymuję – odpowiada prof. Miodek. Dzwoni na przykład telefon, podnoszę słuchawkę, a ktoś pyta: „Czy rozmawiam z Janem Miodek?” albo „Czy to mieszkanie państwa Miodek?„. Robię wtedy znaczącą przerwę i mówię: „Miodków, mieszkanie państwa Miodków”. Sekretarz Wisławy Szymborskiej prof. Michał Rusinek doświadczył bardziej angegdotycznej sytuacji. „Czy ja rozmawiam z panem Rusinek?” – zapytała go miła kobieta. „Proszę pani, ja się deklinuję” – odparł, na co usłyszał: „A, to przepraszam, zadzwonię później”.

 

Reklamy

Tagi:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: