Niczego nie odszczekam!

Ale dzień. Broniłam Czytelniczki „Gazety Ubezpieczeniowej” przed nieuczciwymi praktykami pewnego pośrednika. Napisałam o tym felieton. Dzisiaj odebrałam na poczcie pismo od ich pełnomocnika, pana mecenasa z Krakowa, które każe mi odszczekać wszystko, bo „nadszarpnęłam ich reputację” (jakby ją w ogóle mieli!), a dodatkowo zapłacić sporą sumę pieniedzy. I żeby jeszcze na jakiś zbożny cel, typu dom dziecka!, ale nie – dla nich – krętaczy i krwiopijców. Niedoczekanie. Zawsze wybierałam koncyliacje, nigdy z nikim nie weszłam w otwarty spór prawny, ale teraz nie popuszczę! Zbieram szyki, szykuję pomoc. Będę walczyła o dobre imię gazety i rację oszukanej klientki. Prezent na 15-lecie. ..

Reklamy

Tagi:

Komentarze 3 to “Niczego nie odszczekam!”

  1. Spectator Says:

    Jeśli potrzebuje Pani porady prawnej – służę pomocą 🙂

  2. Aszera Says:

    W poniedziałek idę do zaprzyjaźninych wielce prawników, ale dziekuję serdecznie. Będę pamietać.

  3. Asenata Says:

    I tylko się zdenerwować można

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: