Wolność, równość, braterstwo – w polskiej szkole

Dawno nie czytałam takiej wspaniałej rozmowy o polskiej szkole, jaka jest w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” z Mirosławem Sielatyckim* pt. Szkoły niegrodzone. Pochodzę sama z rodziny nauczycielskiej, moja mama w latach 50-tych była wiejską nauczycielką w maleńkiej szkole niedaleko Kudowy-Zdroju, wychowałam się zatem na etosie Siłaczki Żeromskiego. W zalewie drapieżnego neoliberalizmu głos Sielatyckiego jest jak miód na mą masońską duszę: „System egalitarny w szkołach nie jest wystarczająco rozreklamowany, ludzie nie wiedzą, jaką ma wartość – mówi  red. Grzegorzowi Sroczyńskiemu. Wielu kojarzy się raczej z komuną. PISA [to testy dla 15-latków, w których polscy uczniowie wypadli tak dobrze, wys.] jest świetną okazją, żeby pokazywać zalety dzisiejszego egalitaryzmu, bo równość w edukacji opłaca się wszystkim. I biednym, i bogatym. Egalitarny system edukacyjny nie zabija indywidualizmu. A model skajnie liberalny i konkurencyjny powoduje, żę pojawia się duża grupa ludzi wykluczonych. Spotykamy ich potem w pracy, sklepie i nie umiemy nawet z nimi rozmawiać. Po 25 latach demokracji potrzebny jest nam rodzaj nowego kontraktu społecznego w sprawie edukacji. Z trzech wartości republikańskich: wolność, równość, braterstwo, najlepiej nam wyszła wolność. Równość jeszcze się jakoś trzyma. Natomiast braterstwo kuleje. Jak jakas grupa nie ma silnych łokci, to nikt się o nią nie upomni”. Święte słowa!

* Mirosław Sielatycki, b. wiceminister edukacji, obecnie wicedyrektor biura edukacji w warszawskim ratuszu.

Reklamy

Tagi: ,

Komentarze 3 to “Wolność, równość, braterstwo – w polskiej szkole”

  1. Sfirex Says:

    Rewolucyjne hasła przenosi się na grunt zbudowany z idei „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Jak bardzo Francuzi są wolni ze względu na posiadanie, równi jako nie poddani i braterscy, bo nie patriotyczni. Nasz Bóg czyli cel, Honor czyli stan ducha i Ojczyzna jako jednostka łącząca nas wszystkich, jest przecież czymś jakże podobnym, z natury bliskim, a jednak takim polskim.

  2. Aszera Says:

    Ja bym tego wcale nie przeciwstawiała. Ktoś, kto kocha Boga, honor i Ojczyznę, może występować z hasłami wolność – równość – braterstwo. Ktoś kto Boga nie kocha -także. Honorowy może być zarówno czciciel Ojczyzny jak uniwersalista. Życie jest o wiele bardzoiej różnorodne i skomplikowane, niż najczcigodniejsze nawet hasła: jedne i drugie, by była jasność. Pozdrawiam.

  3. Ina Says:

    Braterstwo dotyczy tylko patriarchów. Nie identyfikuję się z nimi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: