Zgoda, zgoda!

W Kudowie Spacer na cmentarzuTo zdjęcia z Kudowy-Zdroju, z lat 1957-58. Jest zima. Dziadziuś Wolski pogodził się w końcu z małżeństwem moich rodziców (dlaczego taty nie chciał na początku? – jeden Bóg raczy wiedzieć, pewnie dlatego, że nie on go dla mamusi wybrał :-)).No więc po dwóch latach z hakiem dąsów,  nastąpiło ostateczne pojednanie. I widać je nad stołem. Zakrapiane (popijano oranżadą). Nie wiem, która to z restauracji kudowskich, było ich wiele, i we wszystkich moi rodzice z przyjaciółmi bawili się. I to często. W karnawale to tydzień w tydzień. Te bale kończyły sie często u nasw domu na ul. Zdrojowej, pamiętam, gdy budziłam się i piosenkę: „Nie warto było, z losem się droczyć”. Wracając do fotki. Gdzie byłam wtedy? Jak to gdzie: w łóżku i spałam. Grzecznie. Sama. Nie pilnowana. Byłam (ponoć) bardzo dzielną i samodzielną dziwczynką. Na drugim zdjęciu widzicie mnie (ta mniejsza) w pięknym, sztucznym misiu. Był to ponoć wtedy super prezent. Drogi i nie polski. Gdzie go dziadziuś dostał? – nigdy mi nie powiedzieli. Spacer był daleki, na cmentarz na Czermnej, gdzie stoi słynna kaplica trupich czaszek. Czy byliśmy w niej wówczas? – nie pamiętam.

PS Napisała do mnie przed chwilą mamusia (na zdjęciu w środku :-)) . Dzisiaj dziadziuś skończyłby 104 lata. 27 grudnia to dzień jego urodzin.

Reklamy

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: