Archive for Wrzesień 2013

Meduza, królowa oceanów

17 września 2013

Meduza
Trzy lata temu namalowałam obrazek – Meduza. Moja meduza (patrz wyżej) była królową z koroną na głowie. Dzisiaj okazało się, że jestem meduzią prorokinią, bo w najbliższym czasie meduzy opanują wszystkie morza i oceany, powodując śmierć innych gatunków. Taki artykuł przeczytałam w najnowszym „Przeglądzie”, a napisany jest na podstawie książki australijskiej uczonej Lisy-Ann Gershwin pt. Oparzeni. O rozplenianiu się meduz i przyszłości oceanów. Nie wiedziałam, że meduzy są takie sexi: „Rozmnażają się intensywnie i na różne sposoby – hermafrodytyzm, klonowanie, zapłodnienie zewnętrzne, samozapłodnienie, zaloty i kopulacja – co tylko możecie sobie wyobrazić”. Te to mają życie!

Lektury redaktora

17 września 2013

Adam W. Wysocki przy lekturze
Adam W. Wysocki, redaktor naczelny „Wolnomularza Polskiego” przy lekturze wydania jesiennego. Jeszcze drobne poprawki i WP 56 idzie do drukarni! Zapraszamy do lektury.

Jesienna róża

16 września 2013

Róża

ZAZDROŚNICA
Pytała się róża róży:
czemu ten świat taki duży?
– To tyś mała – tamta odparła,
wszystkie płatki psiapsiółce podarła.

Ta jesienna róża rośnie w ogródkach działkowych w Czerwonej Górze.

Wolnomularz jesienny

16 września 2013

WP_56-okladka
Jutro będziemy mieli pierwszą wersję złamanego Wolnomularza. A oto kilka słów na temat okładki pióra br:. Pawła Matwiejczuka (całość w WP 56): „Ciekawym przedstawieniem współczesnej sztuki ludowej, korespondującym z biblijnym i Andersonowskim przekazem jest rzeźba Ryszarda Sęka (1936-2001) „Adam z kielnią, Ewa z cegłą”. Powstałe w 1972 roku dzieło artysty pochodzącego z Budzisk pod Łukowem w województwie lubelskim stanowi idealną ilustrację legendy o Adamie – pierwszym masonie na ziemi. Szczerze wątpię, aby ten ludowy artysta słyszał kiedykolwiek o masonach lub by miała sposobność czytać Konstytucje… Nie zmienia to faktu, że w sposób genialny uchwycił on ideę Jamesa Andersona.
Rzeźbiarz wyposażył Adama w kielnię i młotek jako ważne symboliczne narzędzia pracy wolnomularza. W sposób szczególny ujął się on również za pramatką Ewą. Dając jej do rąk cztery cegły, artysta podzielił pracę mężczyzny i kobiety, zbliżając tych dwoje do opisanego w Księdze Rodzaju ideału jedności mężczyzny i kobiety”.

Dobrze :_)

15 września 2013

Szczęśliwie wróciłam do domu. Mamusia po operacji na zaćmę – wszystko poszło znakomicie. Odkrywa teraz na jedno oko nowy, kolorowy świat. Ja razem z nią się cieszę każdym szczegółem. Pińczowski szpital zorganizowany znakomicie. Wszystko szło jak w zegarku. Jak to dobrze, że nie cała służba zdrowia jest do d… I u mamusi jej przyjaciółki – pielęgniarki, też na poziomie, i przejmują się pacjentami, i są dobre w tym co robią. A w Chęcinach, obok których mamusia mieszka, tyle się robi, wykorzystując fundusze unijne. I w ogóle nie jest całkiem tak, jak często widzimy w telewizji. Tyle jest dobrych rzeczy w okół nas. Nie trzeba operacji na zaćmę przecież, by je dostrzec.

Lessi w ortalionie

11 września 2013

Ufff – wszystko zrobione. Wolnomularz poszedł do łamania, czyli wszystko zgodnie z planem. Wychowałam się na piosence: „Wykonaj plan, wykonaj plan…”. Jutro ją zaśpiewam mamie. 🙂 Żegnaj na razie Warszawo. Sprawdzę, czy w Pińczowie dnieje (brydżyści będą wiedzieli o co chodzi). 🙂
PS Lessi dostała od Oli gustowny ortalion. Ocieplany, będzie służył i zimą. A co ja zimą włożę na siebie????
Lessi w ortalionie

Wolnomularz jesienny finiszuje

10 września 2013

Drodzy Czytelnicy. Informuję, że prace redakcyjne nad jesienną edycją „Wolnomularza Polskiego” dobiegają końca. W środę, czyli pojutrze, nasze pismo oddaję do łamania. W poniedziałek 23 września po wszystkich korektach znajdzie się w drukarni wraz z numerem Sygnalnym WP, który otrzymają w prezencie wszyscy nasi prenumeratorzy. Było nie było, minęło 20 lat.

Gdy Emilli dusza, wielkim liściem rusza

10 września 2013

DSCN4624
Jeszcze raz Ogród Botaniczny. To cień Emilki na tle pięknych zielonych liści skąpanych w słońcu.

Słoneczny i śliczny
ogród botaniczny,
powiedzieć wam muszę,
że ogród ma duszę.

Na zdjęciu ta dusza
wielkim liściem rusza.
Właśnie w takiej chwilli
wyszło fot. Emilli 🙂

W małgosinym ogródku

9 września 2013

DSCN4692
A to moje zdjęcie z przefajnego popołudnia u czcigodnej Mistrzyni loży Gaja Aeterna. Z powodów zasadniczych pokazuję tylko jedno, swoje. 🙂 Ważne: zdjęcie robiła moja następczyni w Prometei.

Zielony listek nad głową,
czerwona siatka na ciele,
lubcie mnie moi drodzy,
wrodzy i przyjaciele.
🙂

W Ogrodzie Botanicznym

9 września 2013

W ogrodzie botanicznym
Wczorajsze przedpołudnie w warszawskim ogrodzie Botanicznym było cudowne! Gdyby nie nasze spotkanie masonek z lóż Prometea i Gaja, zostałabym tam przez cały dzień. Teraz dwie fotki. U góry mamy jesień, a zaraz niżej – lato.
DSCN4625
A Emilka stała zapatrzona na latające owady, które zostały zamknięte w ogromnym, szklanym pojemniku dla celów naukowych. I ja jej wtedy cyknęłam tę fotkę:
DSCN4635
Jeśli się dobrze przyjrzeć, to można tam zobaczyć i mnie. Jestem tycia, tycia, ale jestem. 🙂
DSCN4638
Co to byłby za ogród bez róż? I do tego z pszczółkami w środku???