Jezus, obrzezany Żyd

W sobotę na werandzie w Zalesiu czytałam tekst Jarosława Mikołajewskiego pt. Walka o Kościół w wekeendowej „Gazecie Wyborczej”, poświęcony ks. Wojciechowi Lemańskiemu. Potem zagłębiłam się w powtórną lekturę grubej książki Twarze Jezusa Gezy Vermesa, niedawno zmarłego prof. Oxfordu: węgierskiego Żyda, b. księdza katolickiego, najwybitniejszego badacza i znawcy rękopisów z Qumran. Jestem pod wrażeniem lektury, chyba jeszcze większym niż za pierwszym razem. Spod starożytnych pism i zwojów Vermes krok po kroku stara się wydobyć postać historycznego Jezusa: Galilejczyka, Żyda, Nauczyciela, Proroka, Egzorcysty. I Jezus, i jego towarzysze apostołowie byli Żydami – obrzezanymi, wypełniającymi Prawo (żaden oczywiście nie był chrześcijaninem w naszym rozumieniu tego słowa). Po śmierci Jezusa na krzyżu i Jego zmartwychwstaniu wedle wiary Jego uczniów, gdy pojawił się Paweł, Żyd z diaspory i zaczął swoją akcję misyjną, pojawił się też problem, czy nowi zwolennicy nauki Jezusa Chrystusa, wywodzący się z pogan, aby stać się w pełni uznanymi przez apostołów wiernymi, mają przestrzegać Prawa żydowskiego? a przede wszystkim jeść koszernie i zostać obrzezanymi? Jedności w tych kwestiach bynajmniej nie było. Piotr i brat Jezusa Jakub składniali się ku odpowiedzi na „tak”, Paweł – na nie, chociaż – jak pisze Vermes – „Paweł był tak samo niekonsekwentny. Pomimo wszystkich swych tyrad przeciwko obrzezaniu [pogan], obrzezał swego najbliższego ucznia, Tymoteusza, syna matki Żydówki i ojca Greka, ze względu na Żydów żyjących na terenie, po którym odbywali swą wspólną podróż misyjną”.
Swoją źródłową książkę, którą poprzedziły prawie półwieczne studia, Geza Vermes kończy „widzeniem – snem”, w którym Jezus mówi m.in.: „Szalom – pozdrowił Żydów. – Zapomnijcie te kłamstwa o mnie. Jestem jednym z was. Spójrzcie, moją religią jest religia Mojżesza i proroków. Tyle tylko, że kładę dodatkowy nacisk na poszukiwanie Pana, naszego Boga, który jest jeden i który jest we wszystkim, co czynimy naszym bliźnim; w każdym małym, pokornym i przepełnionym miłością uczynku każdego naszego „.
Ciekawe, czy ks. Lemański zna tę książkę. A arcybiskup Hozer?

Tagi: ,

Komentarze 2 to “Jezus, obrzezany Żyd”

  1. akesis Says:

    I za zwykłe „kładzenie nacisku na poszukiwanie Pana” Jezus został ukrzyżowany? Chyba jednak musiało być w tym coś więcej.

  2. Asenata Says:

    Jezus był Żydem,o czym większość tak zwanych „prawdziwych katolików” jakoś zapomina.
    Ot taki na przykład arcybiskup Hoser

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: