Uważam Rze o masonerii na Litwie

„Gdyby masoneria na Litwie była silniejsza, to pewnie byłoby tam mądrzej i spokojniej” – pomyślałam dzisiaj podczas lektury marcowego numeru HISTORII, pisma związanego z „Uważam Rze”. Wiodącym tematem tego wydania są stosunki polsko-litewskie. Masoneria pojawia się w wypowiedzi prof. Alfredasa Bumblauskasa, litewskiego historyka, profesora uniwersytetu w Wilnie. Odpowiadając na pytanie o przyczyny rozejścia się dróg Polski i Litwy mówi, że stało się to w 1920 r.: „… jeszcze w końcu XIX wieku sytuacja wcale nie była jasna. W Wilnie w 1905 r. został zwołany Litewski Sejm Wielki, ale obok odbył się jeszcze drugi Sejm, na którym zebrały się narody Litwy. Mieliśmy wówczas alternatywę. Wszyscy działacze: i litewscy, i polscy – zwłaszcza krajowcy, ale także Białorusini i Żydzi – byli powiązani, miedzy innymi poprzez działającą w Wilnie masonerię. Stanowili więc wspólnotę, nie było wówczas takich radykalnych różnic. A potem nastąpił tzw. Bunt generała Lucjana Żeligowskiego i to wykopało przepaść pomiędzy politykami reprezentującymi różne narodowości”.
Więcej o tym napiszę na letnim numerze „Wolnomularza Polskiego”, teraz tylko napomknę, że w latach 1910 – 1915 na czele loży wileńskiej, związanej z lożami rosyjskimi znajdował się lekarz, Romm (Żyd). Oprócz niego byli adwokaci Witold Abramowicz i Jan Piłsudski [brat Józefa]. Białorusinem był Jan Łuckiewicz, twórca muzeum białoruskiego w Wilnie i Dominik Siemaszko, minister d/s białoruskich w l. 1920-22 w rządzie Litwy, Litwinami: adwokat Mykołas Sleżewiczius, późniejszy premier Litwy, Donat Malinauskas i prof. Wincas Czapinskas, minister oświaty Litwy, zwalczany przez nacjonalistów litewskich za przychylność wobec litewskich Polaków.

Tagi: , ,

Komentarze 2 to “Uważam Rze o masonerii na Litwie”

  1. Spectator Says:

    W „Uważam Rze” pozytywny głos o masonerii? Szok i niedowierzanie ! 🙂 Sporo adwokatów należało do masonerii. Czy wynika to z charakteru tego zawodu? Czy raczej z charakterów ludzi trudniących się tym zawodem? Wrażliwych na sprawy społeczne, zobowiązanych do pomocy każdemu człowiekowi, praktycznie bez względu na wszystko. Choć zdaję sobie sprawę jak w dzisiejszym świecie jest odbierany zawód adwokata, zawsze byłem pełen estymy dla tej profesji.

  2. Aszera Says:

    Ja sama tę HISTORIĘ miałam pierwszy raz w ręku, mąż mi polecił i pokazał ten fragment o masonach. I zdziwiłam się, widocznie po odływie z Uważam rze poprzednich autorów, teraz zrobiło sie inaczej. A co do adwokatów, to pewnie wypływało z dawnego etosu inteligencji, który to etos już dawno diabli wzięli w większości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: