Na Cyprze: równi i równiejsi, czyli jak miliardy wyciekały z kont

Na Cyprze szykuje się jeszcze większa zawierucha, niż wszyscy dotąd myśleli. Cypryjczycy nie oskarżają już o swe nieszczęścia tylko złej Unii, ale zaczynają patrzeć na ręce swoim politykom i wysokim urzędnikom. W parlamencie powstała komisja (śledcza?): – Podejrzewamy, że chodzi o kwotę dochodzącą do 4 mld euro [przekazaną na zagraniczne konta] na krótko przed tym, jak zapadła decyzja o nałożeniu podatku. Dokładnych danych jednak nie ma, śledztwo dopiero się rozpoczęło. Prosiliśmy [banki] o listę osób, które przelewały duże sumy pieniędzy za granicę. Nie mamy nazwisk, ale dostaliśmy potwierdzenie, że na tej liście znajdują się nazwiska urzędników i osób publicznych – to słowa posła z partii rządzącej Fivosa Mavrovouniotisa. (na podst. art. Leszka Baja i Michela Kokota w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej”)
Nie od dziś wiadomo, że każdy rząd jakoś się wyżywi.
PS Za to w najnowszej „Polityce” mamy dwa artykuły o cypryjskich dramatach. Pierwszy Wawrzyńca Smoczyńskiego przynosi informację, że minister finansów wyspy był do niedawna jednym z dyrektorów banku Laiki, a rodzina prezydenta ma kancelarię prawniczą, która obsługuje dwóch rosyjskich miliarderów (według „Financial Times”; drugi, to art. Cezarego Kowandy pt. Co Polacy mają na Cyprze. Rodzime „inwestycje” wynoszą nie wiadomo ile, coś powyżej 11 mld zł (dane z 2011 r.). Nasi przedsiębiorcy dokonują tzw. optymalizacji podatkowych.Teraz te „optymalizacje” będą trudniejsze. Autor artykułu wymienia na koniec Zjednoczone Emiraty Arabskie, jako coraz modniejsze ponoć wśród polskich przedsiębiorców.
„Tylko dwie rzeczy w życiu są pewne: śmierć i podatki” – mówi stare powiedzenie. Jak widać z powyższych przykładów, z podatkami niektórzy jakoś sobie radzą. Pozostaje śmierć – jedna, równa i sprawiedliwa dla wszystkich; biednych i bogatych. Amen. 😦

Reklamy

Tagi:

Komentarzy 6 to “Na Cyprze: równi i równiejsi, czyli jak miliardy wyciekały z kont”

  1. Renata Says:

    Aby nigdy w Polsce nigdy tak nie było. Trochę odbiegnę o tematu niedawno skończyłam dzienne studia dowiedziałam się na jednym ze szkoleń że studia liczą się do stażu pracy, a pani w ZUS powiedziała mi że to nieprawda. Nie pracowałam podczas studiowania. bo musiałam się uczyć Czy Pani w ZUS-ie mogła kłamać naprawdę studia nie liczą się do stażu pracy?

  2. Spectator Says:

    Ukończenie studiów wyższych wlicza się w do okresu od którego zależy wyższy wymiar urlopu pracowniczego tj. 20 dni (podstawowy wymiar) lub 26 (wyższy wymiar). Okres od którego przysługuje pracownikowi 26 dniowy urlop to przepracowanie co najmniej 10 lat niezależnie czy u jednego czy u wielu pracodawców. Według Kodeksu Pracy ukończenie studiów wyższych (uzyskanie tytułu licencjata lub magistra ), wlicza się jako 8 letni okres pracy. Art. 155 par. 1 pkt. 6 – Kodeks Pracy.

    Jak pomagamy to pomagamy ! 🙂

  3. Aszera Says:

    Ale dostałam od Pana prezent Świąteczny Spectatorze! Sama nie wiedziałam, bom tylko redaktor ubezpieczeniowy (ale ubezpieczenia gospodarcze nie społeczne), i tylko doktor nauk politycznych, i do tego z czasów komuny, więc co to za doktor 🙂 Dziękuję i Alleluja!

  4. Spectator Says:

    Proszę bardzo, zawsze do usług ! 🙂 Ubezpieczenia to też ciekawa działka Stopnie naukowe, przydatna rzecz, ale najważniejszy jest człowiek i jego rozwój. Nie ważne czy komuna czy demokracja, najważniejszy jest progres :)!

    A ja też dostałem prezent od listonosza, „Wolnomularza Polskiego”, zaraz zabieram się za wieczorną lekturę 🙂

    Pozdrawiam ciepło !

  5. Aszera Says:

    Proszę napisać o swoich wrażeniach z lektury! Będę czekała – jako redaktorka z wykształcenia, powołania i pasji życiowej.

  6. Spectator Says:

    Miło się czyta wiosennego „Wolnomularza”. Kapitalny jest artykuł o jezuicie-masonie Nagym, wydaje się, że był to bardzo szlachetny i uczciwy człowiek. Bardzo ciekawie pisze Pani o tajemnicy masońskiej. Przede wszystkim przystępnie dla „profana”. Nawiązanie do „grup wsparcia” wydaje się bardzo trafne. Pokazuje wynikającą z ludzkiej natury potrzebę budowania „zbiorowej prywatności”,a nie jakiś „szatańskich machlojek” bardzo to mi się podoba, czuję to, po prostu sam mam takie potrzeby a w dzisiejszym świecie trudno o prawdziwe zaufanie i dyskrecje 🙂 . Interesujący jest również artykuł o Milczeniu, głęboko humanistyczne rozważania, pięknie ujęta wielowymiarowość „milczenia”. Także list „Postanowiłem wstąpić do masonerii” jest genialny, wyjaśnia wiele niedomówień. A „List otwarty P.T do masonów” z tylnej części okładki Jerzego Paczkowskiego to arcydzieło 🙂 !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: