Nie jesteś tym, co wytwarzasz i konsumujesz

– Musimy – powiedział wczoraj Franciszek podczas spotkania z przedstawicielami innych religii – utrzymać w świecie łaknienie absolutu, nie pozwalając, by przeważyła jednowymiarowa wizja istoty ludzkiej, zgodnie z którą człowiek sprowadzony jest do tego, co wytwarza i konsumuje. [podkr. moje] Wiemy, ile gwałtów wywołały w historii ostatnich lat próby wyeliminowania Boga i tego, co Boskie, z horyzontu ludzkiego. Mamy potrzebę akcentowania w naszych społeczeństwach przyrodzonego otwarcia na transcendencję, wpisanego w serce człowieka. Odczuwamy w tym bliskość również z tymi mężczyznami i kobietami, którzy, choć nie czują się przynależni do żadnej tradycji religijnej, uznają się za poszukujących prawdy, dobroci i piękna, Boga.

Uznaję się za poszukującą prawdy, dobroci i piękna. Nie wiem kim lub czym jest Bóg – Absolut – Wielki Architekt Wrzechświata. Kto to zresztą wie? Może wierzyć, lecz nie wiedzieć. – Możemy wiele zrobić dla dobra ludzi biednych, cierpiących i dla pokoju – podkreślił papież. Myślę tak samo. Od tych refleksji jednak do stwierdzenia, że masonów można nie ekskomunikować, droga daleka…

Tagi: ,

Komentarzy 11 to “Nie jesteś tym, co wytwarzasz i konsumujesz”

  1. exPERT Says:

    a ma to jakies znaczenie?
    najwazniejsza jest wolnosc;)

  2. Aszera Says:

    Pewnie nie do końca Pana/Panią zrozumiałam.

    • exPERT Says:

      moje stwierdzenie dotyczy ostatniego pytania,o Architekta.Wszyscy sie zgadzaja,ze gdzie nie „starcza’ rozumu trzeba zdac sie na wiare.Mozna sobie odpuscic-i to jest ta wolnosc.Wyboru.
      Stawianie pytan ‚wszem i wobec” kojarzy mi sie z jakimis niecnymi zamiarami.
      Powiedzmy,ze nie wiem jakimi.

  3. Akesis Says:

    Odnośnie głównego wpisu (bo odnośnie exPERTa to ja też nie rozumiem 😉 ): wiara katolicka (i na pewno nie tylko ona) zakłada, że to Bóg uosabia Prawdę, Dobro i Piękno. Dlatego wychodzi na to, że z naszego punktu widzenia ktoś kto szuka tych wartości, szuka Boga, nawet jeśli tak tego nie określa. A z punktu widzenia bardziej ogólnego wychodzi na to, że szukamy tego samego. Myślę, że to naprawdę piękne; mam znajomych o różnych światopoglądach i zdarza się nam nie zgadzać co do różnych kwestii, ale zawsze na koniec okazuje się, że w gruncie rzeczy dążymy do tego samego celu 🙂
    Co do ekskomuniki, to pojednanie pewnie nie będzie łatwe dla żadnej ze stron… Po naszej stronie jest (tak przynajmniej myślę, ale nie jestem kościelnym hierarchą 😉 ) nieufność, jaką budzą tajemnice, które macie, Wam z kolei też chyba niełatwo przyjąć nas z naszymi dogmatami – nie wyobrażam sobie katolicyzmu bez dogmatów ani masonerii bez tajemnic, więc łatwo nie będzie, ale… Ale myślę, że jeśli po obu stronach będzie dobra wola, to prędzej czy później musi dojść do porozumienia 🙂

  4. Akesis Says:

    Expert odpisał/odpisała kiedy pisałam komentarz, więc moje niezrozumienie dotyczy tego pierwszego posta 😉

  5. Spectator Says:

    Prywatnie sądzę, że element niematerialny życia ludzkiego jest człowiekowi niezbędny do osiągnięcia pełnego rozwoju osobowości. To są pewne uniwersalne wartości, coś co każdy z nas czuje, że to istnieje w jakimś bliżej nieokreślonym abstrakcie, duszy, psychice. Każdy z nas ma naturalną skłonność do dążenia ku Światłu. Wszyscy szukamy dobra, piękna, słuszności, lecz każdy ma swoje „środki” do odkrywania tych bytów. Jakie są źródła tych wartości? Demiurg? Jahwe?Rozum? „Bóg Spinozy” ? …różnorodność „koncepcji” poraża. I to jest piękne! . Pokazuje, że cała historia ludzkości oprócz wojen i cierpień zadawanych sobie przez ludzi, kręci się wokół pytań ostatecznych. To jest moim zdaniem ten głód Absolutu, o którym wspomniał Franciszek.

  6. Spectator Says:

    A apropos ekskomuniki masonów, to nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że Jan Paweł II wykreślił zapis o niej. Z tego co mi wiadomo, mason-katolik, według interpretacji Kongregacji ds. Nauki i Wiary przepisu o „udziale katolików w organizacjach szkodzących Kościołowi Rzymskiemu” pozostaje w grzechu ciężkim, czego skutkiem jest niemożliwość przyjmowania komunii. Ale być może się mylę, nie jestem ekspertem w sprawach kościelnych 🙂

  7. Aszera Says:

    Spectatorze, i ja tak myślę: że wszystko w ostateczności kręci się wokół pytań ostatecznych. Zadawanie otwartych pytań… Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Myślę dalej sobie, że gdy ekumenizm międzyreligijny rokwitnie jak 100 kwiatów w jednym bukiecie, przyjdzie czas na różnych innych braci i siostry, w tym masonów. Pewnie będę się temu przyglądać z punktu widzenia „Boskiej Cząstki” :_) Pozdrawiam moich Czytelników.

    • Spectator Says:

      „100 kwiatków w jednym bukiecie”- wyobraziłem sobie tę bukiet. Pięknie powiedziane 🙂 Pozdrawiam również.

  8. galaktikus Says:

    geometrycznie ogarneliśmy dopiero kwanty,
    bakterie->człowieka->planetę ziemię->galaktykę(z milonami pojedyńczych gwiazd->dalej kilka tysięcy galaktyk tworzących układ związany grawitacyjnie->następnie wiadomo o dziesiątkach układów związanych grawitacyjnie-> a co jest jeszcze dalej i jak jest wielkie.
    Czy ludzki mózg to może ogarnąć?
    to znaczy czy Wszechwiedza dla człowieka to Niewiedza, bo jej zrozumienie go przerośnie
    Czy ludzki mózg w przyszłości zdoła sobie nie przyswoić biliardów zmiennych i wielkości aby osiągnąć wszechwiedzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: