Po prostu Franciszek

Tak się złożyło, że cały proces wyboru papieża oglądam z pozycji horyzontalnej. Dopadła mnie w końcu grypa. Leżę od poniedziałku i oglądam od rana do wieczora jak leci wiadomości z Watykanu. Takiej uduchowionej choroby to – jak żyję – nie miałam. Mam przy okazji popis różnorakich dziennikarskich umiejętności, niedoróbek, wpadek (Halina Bortnowska nie chce być nazywana publicystką katolicką, jak ją zatytułowała dziennikarka prowadząca jeden z programów TVN24). Widziałam mewę siedzącą na najsłynniejszym kominie świata i wiem, że ludzie zapomną 90 proc. informacji z tych dni, a widoku mewy – nie! Tak jak w pamięci po naszej powodzi został ślimak na kijku. Z tym, że tamten ślimak, który nie dał się powodzi był ślimakiem, hm……… świeckim, a mewa awansowała już na znak od świętego Franciszka z Asyżu, patrona nowego papieża. Starego następcę św. Piotra żegnał piorun z jasnego nieba, a nowego przywitała mewa. Oczywiście, że lepszy byłby gołąb i to jeszcze z gałązką oliwną w dziobie, no, ale mewa (ja znam tylko jedną – śmieszkę), też w ostateczności może być. Pozostanie w pamięci i żart nowego papieża, który wznosząc toast za zdrowie kardynałów miał powiedzieć, że Bóg ich za to ukarze… W mej pamięci zostanie także i hotel, w którym Franciszek (gdy jeszcze nie był Franciszkiem, a „zwykłym” jezuitą -kardynałem z Argentyny) zapłacił za swoje noclegi mimo sprzeciwu hotelarza. To pierwszy papież, który za coś zapłacił na moich prawie oczach. Oczywiście, poza tymi drobiazgami, miłymi, ubarwiającymi powagę i pompę Konklawe, pozostaje na przyszłość wszystko: przesłanie imienia, „biedaczyny z Asyżu”, który musi Kościół nie „ubogacić”, w którym to słowie tak się lubują nasi hierarchowie, a „ubiednić”. Czy to się da? Usłyszałam kiedyś taką historię o św. Franciszku: zapytano go, co by zrobił, gdyby ktoś uderzył go w lewy policzek. „Co powinienem zrobić – wiem, odrzekł, a co bym zrobił? – nie wiem”. Myślę, że Franciszek (bez „pierwszy”), chyba by oddał.
PS W międzyczasie robimy drugą korektę „Wolnomularza Polskiego” wiosennego. Zdążyliśmy, by wstawić imię nowego papieża. Będzie co poczytać 🙂

Tagi: , ,

Komentarze 2 to “Po prostu Franciszek”

  1. Akesis Says:

    Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia! Jakaś epidemia ostatnio panuje…

  2. Spectator Says:

    Szybkiego powrotu do zdrowia !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: