Szron

Adam ogląda obraz pt. Szron Teodora Ziomka. Właśnie on byl niemym świadkiem tragedii prezydenta Narutowicza. Historie obrazu opowiemy w WP zimowym.
Narutowicz odwiedził Zachętę tydzień po wyborze na prezydenta. Przez ten czas opozycja nie dawała mu spokoju. Endeckie bojówki organizowały manifestacje, żądając ustąpienia głowy państwa wybranej głosami mniejszości narodowych. Do nagonki przyłączyła się prasa – przewodziły jej „Gazeta Warszawska” i „Rzeczpospolita”. Narutowicz zdawał się tego nie zauważać. 16 grudnia udał się z wizytą do kardynała Aleksandra Kakowskiego, po czym w południe otwartym powozem zajechał na plac Małachowskiego, by wziąć udział w otwarciu dorocznego Salonu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. W holu był już tłum. Przed prezydentem zdążył przyjechać premier Julian Nowak. Wśród publiczności kręcił się malarz Eligiusz Niewiadomski, uznany historyk i krytyk sztuki, zwolennik endecji. Rozglądał się i pytał: „Który to Narutowicz?”. Prezydent wszedł po schodach na piętro, przeciął wstęgę i w towarzystwie prezesa Zachęty zaczął zwiedzać wystawę. Zatrzymał się przy obrazie „Szron” Teodora Ziomka. I wtedy z tyłu rozległy się strzały. Narutowicz dostał trzy kule w plecy.        Zabójca nie próbował uciekać. Pytany, jak mógł podnieść rękę na pierwszego obywatela Polski, odpowiedział: „Za pieniądze żydowskie wybranego!”. . (http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,89378,5193529.html

Tagi:

Jedna odpowiedź to “Szron”

  1. awuzet Says:

    Reblogged this on Wolnomularz Polski.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: