Kleję znaczki, choć nie tylko…

Dzisiaj na zmianę pisałam felieton do Gazety Ubezpieczeniowej (o niedorobionym pędzlu, masonie Lendauerze i prawniczce Łętowskiej), stawiałam pieczątki, naklejałam znaczki. To były prace przygotowawcze do wysyłki „Wolnomularza Polskiego”, który kończy się drukować w zaprzyjaźnionej drukarni wraz z zakłądkami, także zielonymi, jak świerkowy las. Potem rzuciłam okiem na różne złote myśli dotyczące braterstwa, potem poczytałam artykuł do WP nr 52 o masonie Fichtem, i ciekawą deskę o minimaliźmie etycznym (dla autora deski tolerancja, to właśnie minimalizm, przekonał mnie bardzo). Teraz mogę zasłużenie odpocząć przy starych opowiadaniach Sapkowskiego. Przyznam się, że najbardziej go lubię w tej właśnie wersji.

PS Aha, jeszcze poczytałam blog kibolski jednego mego brata z Wielkiego Wschodu Polski i stwierdziłam, że ma prawdziwy talent pisarski. Odkrycie!

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: