Na lodach u Pani Gruberowej (prawie)

Dzisiaj z wnuczką Emilką zrobiłyśmy sobie wypad: na zupę ogórkową, lody i huśtawki połączone z psami. Jeśli chodzi o lody, ona zjadła kulkę mlecznoczekoladową, a ja truskawkową. Opowiedziałam jej o swoich lodach w dzieciństwie. U Pani Gruberowej na ulicy Zdrojowej w Kudowie-Zdroju były tylko dwa rodzaje kulek: śmietankowe po 1 zł i cytrynowe po 1.1 zł. – Tylko dwa? – niezmiernie zdziwiona Emilka spytała. – Tak Emilko – odparłam. – Ale smak tych lodów pamiętam po dziś dzień i rurek z bitą śmietaną. Pamiętam też bukiety pierwiosnków zbieranych w kudowskim parku, i szczawiu na zupę szczawiową. Gonitwy za pieskami poskutkowały z kolei opowieści o psie, który mnie pogryzł u babci Czesi. – Nie ucieka się przed psem – instruowała mnie Emilka. – Jesteś teraz Emilko o wiele mądrzejsza ode mnie – odparłam. 🙂 I tak to nieugotowanie zupy ogórkowej przez panią Lucykę spowodowało, że wraz z Emilką przeniosłam się w swoje dzieciństwo. I nawet sprytnie wytłumaczyłam jej, dlaczego nie należy zawsze i we wszystkim słuchać koleżanek, tylko mieć własny rozum (opowieść o płatkach róż, których się najadłam do mdłości). Było i moje przedszkole i opowieść o karze w piwnicy, gdy byliśmy niegrzeczni. – Babciu, ty też byłaś niegrzeczna?Tak Emilko. Babci to się też zdarzało ( i zdarza do tej pory). 🙂

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: