W Zalesiu

Po prawie pół roku przyjechaliśmy do Zalesia, gdzie mamy mały domek na małej działce wśród lasu. W domku trzeba sprzątać, na werandzie trzeba sprzątać, ale w taką pogodę to przyjemność. Wszystko rośnie i kwitnie, oraz wyłazi z ziemi. Chodziłam po działce z aparatem w ręce i robiłam zdjęcia dla wnuczki Emilki, aby potem powklejać je do zalesiańskiego albumu. Ze żyjątek udało mi się zrobić czarnego pająka, który zimował gdzieś przy oknie i moja ścierka go wypłoszyła. Poza tym mam dwie muszelki po ślimakach – mniejszą w paseczki i większą, no i listki oraz kwiatki. Mleczem już nakarmiłam emilkowego chomika, ale nie tym z fotografii, tylko innym. Acha, komputera na działce nie mam, ten wpis jest z komputera redakcyjnego, gdzie wpadłam na chwilę, ale zaraz wypadam. Życzę wszystkim ciepła na dworze i w sercu.

Tagi:

Jedna odpowiedź to “W Zalesiu”

  1. Asenata Says:

    Na dworze ciepło jest
    gorzej z tym w sercu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: