Byle nie na zielono :-)

Zadzwoniła mnie wczoraj pani z TVN24, z programu Babilon. Rozmawiałyśmy o dojeździe do studia. Przyślą samochód z kierowcą, albo będzie czekać taksówka. Pani „babilońska” miała tylko jedną prośbę: abym nie ubrała się na zielono, bowiem wirtualne studio, w którym będziemy, jest ponoć całe w zieleniach (jak to na wiosnę – pomyślałam). Uspokoiłam moją rozmówczynię, że nie mam w szafie ani jednej zielonej rzeczy (fakt), i że przyjdę w swoim wyjściowym stroju, czyli czarnym (jak to masonka). Ze srebrnymi elementami w chuście. Najgorsze jest jednak, że przezibęiłam sie w tym Paryżu, w którym raz była wiosna, a raz jej nie było, no i jestem cała zachrypiona i zakatarzona. Jeszcze kogo w studiu pozarażam… 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: