Masoni kościelni

Dzisiaj w Kropce nad i Moniki Olejnik jednym z gości był Joachim Brudziński z PiS. On też (podobnie jak ks. biskup Michalik)uważa, że masoni walczyli, walczą i pewnie będą zawsze walczyć z Kościołem. Różnie było w historii i różne były i są odłamy masonerii. Różnie też jest wśród masonów. Kiedyś byłam antyklerykałką, teraz nią nie jestem. Znam i lubię kilku wspaniałych księży. Jeden z nich udzielił mi z mężem ślubu kościelnego 3 lata temu. Za kilka dni będziemy obchodzić okrągłą rocznicę: 30 lat ślubu cywilnego i 3 lata kościelnego. Pierwsza będzie 3 kwietnia, druga – 2 kwietnia, w rocznicę śmierci naszego Papieża. Nasz ślub odbył się w kaplicy w słynnym warszawskim kościele, gdzie leży od stu kilkudziesięciu lat wybitny mason,swej epoki, książę Kazimierz Czartoryski. Jego masoństwo Kosciołowi nie wadzi, skoro tyle lat już tam jest jego sarkofag i nasze masoństwo naszemu księdzu nie wadziło. Wziął to na swoje sumienie: „Znam was oboje” – powiedział. Towarzyszyły naszemu skromnemu ślubowi  m.in. moje dwie siostry z loży, jedne z najstarszych polskich masonek, inicjowanych w Paryżu. Wracając do Kropki nad i: sądy generalne nierzadko bywają li tylko sloganami, pomijają indywidualne, ludzkie różnice. A poza wszystkim boję się ludzi, którzy zawsze wszystko wiedzą i wszystkiego są pewni. Dotyczy to samej redaktorki jak i jej dzisiejszego rozmówcy. Ja strasznie dużo nie wiem i nie rozumiem. Często wątpię i waham się.

Reklamy

Tagi: ,

Komentarzy 8 to “Masoni kościelni”

  1. Asenata Says:

    Ze mną odwrotnie jest
    jak słyszę co niektórzy biskupi i i inni księża mówią
    to mnie jakoś w ten antyklerykalizm ciągnie

  2. Adam Bolewski Says:

    A mi się wydaje, że jest pani nieszczera, kiedy pisze „Ja strasznie dużo nie wiem i nie rozumiem. Często wątpię i waham się”. A jeśli założę, że jednak pani nie kłamie, to nie wydaje się pani, że jest pani manipulowana przez kogoś? Ci którzy działają, coś robią, nie mogą wątpić. No chyba, że polska masoneria to jest tylko kółko wzajemnej adoracji, które jeśli coś robi, to tylko na skutek działa zagranicznych loż? 🙂

  3. Aszera Says:

    Albo wiem wszystko i tak działam, albo jestem przez kogoś manipulowana… Wydaje mi się, że to nieprawdziwa alternatywa panie Adamie. Rzeczą ludzką jest wątpić. Przy każdym naszym wyborze życiowym wahamy się jak postapić: „Osiołkowi w żłobie dano”. Masoni nie pochodzą z innej planety, ani z piekła, są tak samo wątpiącymi ludźmi jak Pan. Moim zdaniem, tylko fanatyk nie wątpi. Nawet Jezus płakał w ogrodzie Getsemani.
    A co do nieszczerości. Lepiej niech Pan nie czyta mego bloga, jeśli choc przez chwilę myśli, że jest nieszczery. To znaczyłoby, że prowadzę manipulatorską grę z czytelnikami. „Jaka to masonka” – powiedzą niektórzy, ale ja już na to rady nie mam.

  4. Adam Bolewski Says:

    Ale ja nie o socjologii chciałem mówić, tylko o tym, dlaczego ktoś zostaje masonem i czy to ma wpływ na jego życie? Okrywacie się tajemnicą, to niech się pani nie dziwi, że kontekst rozmowy jest zależny od tego z czym się spotykałem na temat masonów. Skąd mam wiedzieć co masoni robią w lożach? Nie mam pojęcia, czy w lożach ustala się wspólne stanowisko wobec pewnych spraw, jak w partiach politycznych, czy może masoni to indywidualiści, którzy spotykają się w lożach w celach towarzyskich? Niby skąd mam to wiedzieć? Spotkałem się z twierdzenia, że masonem był Adam Mickiewicz, Henryk Sienkiewicz, Czesław Miłosz. Pisarze ci łączyli wartości artystyczne swoich utworów z polityką, problematyką społeczną. Ale skąd mam wiedzieć, czy to były jedynie ich prywatne poglądy, czy może do pewnych postaw i poglądów dochodzili w lożach? Bo sobie przypuszczam, że loże to chyba coś więcej niż towarzyskie grupki, ale może się myliłem? Struga nie znam, jeszcze nie czytałem, ale to właściwie ten sam temat. Skoro każdy z nas jest tylko człowiekiem, w ten sposób patrząc na życie, to po co powstały loże? Skoro „każdyj sam” 🙂

  5. Aszera Says:

    Ma Pan wiele racji. Mój blog, Wolnomularz Polski jako gazeta i w wersji wirtualnej mają właśnie wychodzić na przeciw takim ludziom jak Pan: pytającym i poszukującym. Piszemy za mało – wychodzi z Pana pytań; piszecie za dużo – słyszę ze strony niektórych sióstr i braci, „ortodoksyjnie” traktujących tajemnicę czy poufność masonerii. I to jest właśnie problem, jak o nas pisać, jako o ludziach grupujących się w celu samodoskonalenia moralnego poprzez wspólne przeżywanie rytuału, symboli, desek (referatów lożowych), dyskusji, wspólne świętowanie i ucztowanie podczas agap. Nie, nie wypracowywujemy w loży wspólnych stanowisk politycznych, ale mówimy o wartościach, i potem – każy mason oddzielnie jako obywatel – przypatruje się poszczególnym politykom. Nie dyskutujemy o religii, bo to sprawa prywatna każdego z nas. Tematem spotkań są kwestie symboliczne (to dziwnie brzmi w dzisiejszym, stechnicyzowanym świecie, ale tak jest), dobro, piękno, moralność, wolność, równość, braterstwo, albo filozoficzne. Piszę o naszych dwóch lożach kobiecych, bo je znam najlepiej. Na szczeblu obediencji, czyli zgrupowania niezależnych lóż, może dojść do wypracowywania wspólnych stanowisk wobec np. zasadniczych kwestii politcznych. Tak np. Wielki Wschod Francji potraktował wybory prezydenckie. Inne obediencje nigdy tego nie robią. Masoneria jest podzielona tak jak przykładowo kościoły są podzielone. A do zjednoczenia drogi nie bardzo widzę…Proszę pytać, bo kto pyta nie bładzi.

    • Adam Bolewski Says:

      Dziękuję za obszerną odpowiedź:) Ale jak zwykle cisną się kolejne pytania… Taka loża to musi być fajna, skoro rozmawia się na takie ciekawe tematy, pozazdrościć:) Tylko nasuwa mi się takie pytanie, że skoro loża to pewna wspólnota, której nie można zarzucić jakiś ciemnych spraw, dlaczego narosło tyle negatywnych epitetów na temat masonów? I dlaczego w potocznej opinii masoni są uważani za bardzo wpływowe ugrupowania?

  6. Aszera Says:

    Czarna legenda masonerii wyrosła w latach, kiedy nie istniało coś takiego, jak demokratyczne państwo prawa, w którym każde wyznanie traktowane jest na równi zgodnie z zasadą wolności sumienia i wyznania. To w lożach po raz pierwszy ta zasada została wyrażona i praktykowana. Żaden ortodoksyjny kościół nie chce się z takim stanowiskiem i praktyką pogodzić, stąd zaczęła się walka. Masoni z wielu krajów także walczyli o oddzielenie koscioła od państwa, narażając się na zarzuty walki z samym Panem Bogiem (niektórzy i tak walczyli, nie ukrywam), choć walczyli o ideały całkiem ziemskie.
    Do masonerii, zwłaszcza zachodniej, choć i u nas w Polsce także, należeli królowie i prezydenci, ministrowie i generałowie – sporo wpływowych ludzi, którzy byliby wpływowi nawet wtedy, gdyby nigdy masonami nie zostali. To w największym skrócie Panie Adamie. Pozdrawiam i zapraszam na jautrzejszy Babilon w TVN24 godz. 13.15

  7. Aszera Says:

    Przepraszam – Babilon jest o 14.15 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: