Miłośnica czy nierządnica?

Dzięki Assenato! Dziękuję za książkę „Kult Baala i Aszery w tekstach Starego Testamentu. Studium Historyczno-teologiczne” pióra zmarłego niedawno prof. Alfreda Tschirschnitza. Książkę wydano w 2009 r. z dofinansowaniem przez Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP w nakładzie 200 egz. Zaczęłam czytać. Będę oczywiście dzieliła się wrażeniami z tej lektury w moim blogu. Co mnie cieszy, bo już do tego dotarłam, to partie poświęcone miłości do bogini Aszery, co w języku starotestamentowym nazywa się „nierządem sakralnym”. Myślę tak sobie: czy kapłanka bogini Aszery spełniająca powszechnie uznawany i szanowany kult bogini także w postaci miłości fizycznej, powinna być nazywana prostytutką, lub nierządnicą? Dlaczego, żyjąc w innych czasach i stosując często inny system wartości, posługujemy się językiem sprzed kilku tysięcy lat? Podświadomie protestuję przeciwko temu. Ale jakże nazwać taką kapłankę? Miłośnicą świątynną? Nasz język jest a) ubogi b) skażony.

 

Reklamy

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: