Archive for Wrzesień 2011

Nawet deszcz…

3 września 2011

Nawet deszcz chcą nam zabrać! –  to zdanie padło z ust jednego z bohaterów filmu „Nawet deszcz”, z którego właśnie wróciliśmy. Mocna rzecz. Hiszpański kandydat do Oscara.  Opowiadana historia – prawdziwa, jak Kolumb zdobywał Amerykę – przeplata się z obecnym życiem w Kolumbii i kręceniem historycznego filmu. Okazuje się, że konkwista, uciemiężenie ludów ziem zdobytych, to nie tylko „świetna” historia do opowiedzenia w filmie. A jest co opowiadać, o dobrych indianach, o złocie, o Chrystusie i jego sługach, i psach zagryzających niemowlęta, i płonących krzyżach z nieposłusznymi tubylcami. To historia sprzed 500 lat. Jest i współczesność: walka o wodę do picia, czyli prawdziwą wodę życia, między potomkami tamtych indian od Kolubma a obecnymi biedakami, którym międzynarodowy koncern chce zabrać także ich wodę. Są oczywiście i jednostkowe wzloty i upadki. Mnie ujęła przemiana ze skurwysyna-producenta na porządnego człowieka.  Dostał on na pożegnanie Kolumbii małą buteleczkę z wodą, o którą walczono. Mnie natychmiast się przypomniały buteleczki z wodą, którą przywiozłam niegdyś z Lourdes. Ta była niej mniej święta. A może nawet bardziej?

Jest dobrze. Karaluchy ciągle skaczą!

2 września 2011

Co za wiadomość! Nieprawdą jest, że skaczące karaluchy już dawno wymarły w Jurze, za czasów dinozaurów. Nie! Ciągle skaczą! Saltoblatella Montistabularis żyje w południowej Afryce i skacza ile wlezie. (Gazeta Wyborcza, dziś na str. 23 daje jej portret. Ładniutki).

Berlusconi i forsa

2 września 2011

„Berlusconiemu brakuje 5 mld zł” – donosi dziś Wyborcza na str. 1. Chodzi o Berlusconiego jako premiera. Jako osoba prywatna też ma problemy z pieniędzmi, tylko odwrotne: „Co najmniej pół miliona euro zapałcił Silvio Berlusconi stręczycielowi, by ten nie obciążył go zeznaniami o korzystaniu z nielegalnych usług prostytuek – twierdzą prokuratorzy” (str. 12). I jak ma nie brakować forsy, gdy tu takie wydatki. Biedny Silvio…