Skąd się biorę Nowe Siły

Dziwne, skąd człowiek może czerpać nowe siły… W ubiegłą sobotę ortopeda ze specjalnością kręgosłupową powiedział mi, że wprawdzie jest źle, ale nie dramatycznie i operacji mojej szyi robić nie trzeba. No i poczułam się… cudownie! Nie na wózku po nieudanej operacji, a w pełni formy po: gwoździach, jeżach, masażach  (to ostatnie w przyszłości). I w pracy zaczęło mi się chcieć wszystko robić, i nowe pomysły jak zwariowane zaczęły płynąć (ponoć te klawiki, czyli gwoździe wpływają na wyobraźnię i innowacyjnośc, co jakby się u mnie potwierdzało). A ponieważ w domu coś się zepsuło z komputerem, a w pracy robiłam jeden wywiad za drugim, to i Aszera w związku z tym ucierpiała. A za dwa tygodnie będę już leżała na plaży w Tunezji i mam nadzieję, że do tej pory zdążą złapać Kadafiego.

PS Wakacje masońskie kończą się z wolna. Dzisiaj spotkanie w szerszym, międzyobedencyjnym gronie. Wrzesień to ie tylko początek roku szkolnego, ale i masońskiego także.

Tagi:

Jedna odpowiedź to “Skąd się biorę Nowe Siły”

  1. Ewa Mgiełka Says:

    Udanych wakacji życzę.🙂

    Ja miałam jechać na plener, ale jak to w życiu bywa jedno się planuje, a ktoś inny krzyżuje – pojadę tylko na wycieczkę rowerową (lepsze to niż nic).😉

    Z pozdrowieniami Ewa M.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: