Archive for Styczeń 2011

Newton nie tylko fizykiem lecz i alchemikiem

23 stycznia 2011

Ufff, wczoraj w loży Gaja Aeterna wygłaszałam deskę o alchemii duchowej. Piekielnie trudny temat dla mnie, ponieważ przez większość swego życia był mi on absolutnie obcy. A teraz – nie! Przy okazji szukania inspiracji do deski natknęłam się u Eliadego na kwestię Newtona, tj. jego związków z alchemią. Ku memu niebotycznemu zdumieniu, twórca nowoczesnej mechaniki, Izaak Newton, był zawołanym alchemikiem! To zdanie, które zaraz przytoczę jest po prostu genialne: (more…)

Wokół „Herezji” Leszka Kołakowskiego

22 stycznia 2011

W sobotniej Gazecie Wyborczej, w  ARCE NOEGO ciekawy artykuł dominikanina Jana Antoniego Kłoczkowskiego OP wokół dopiero co wydanej książki Leszka Kołakowskiego pt., „Herezje” (Wyd. ZNAK, Kraków). „Kołakowski – takie można odnieść wrażenie, czytając jego wykłady – z sympatią tropi wątki wskazujące na to, że sama istota chrześcijaństwa pozwala stwierzić, iż przyjęcie zasady tolerancji nie jest ustępstwem na rzecz <ducha tego świata> – jest najczystszym przejawem ducha ewangelii, dla którego zasada wyrzeczenia się przemocy i sojuszy z potęgami tego świaa jest po prostu pójściem w ślady Założyciela.   (more…)

Jest strona loży Gaja Aeterna

22 stycznia 2011

 Na portalu Wirtualny Wschód Wolnomularskich została utworzona nowa kategoria „Gaja Aeterna”, która teraz obok innych organizacji masońskich ma swój dział – aktualnie są tam wyliczone obediencje, ale siostry mają  wstawione loże należące w Polsce do Wielkiej Żeńskiej Loży Francji: Prometeę i Gaję. Link do Gai jest widoczny na samej górze głównej strony w każdym miejscu serwisu. W dziale Aktualności jest notka o zapaleniu świateł:  http://wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=479&Itemid=32      Z tego tekstu są odesłania do pozostałych, odnoszących się do pracy Gai. Może dowiedzieć się m.in., jak siostry z loży uzasadniły swoją nazwę. Jest także konto emailowe Gai.

Gliniany garnek

21 stycznia 2011
 
Gliniany garneek,
zmienił się w skorupy,
pomóż, mi Aszero,
skleić się do kupy.
 
Pomóż mi, Aszero,,
niech we mnie zadudni,
niech zaczerpnę wody,
z Twojej boskiej studni.

Niech obmyję piersi,
niech obmyję uda,
niech sobie obmyję
wszystkie żeńskie cuda.
 
Wtedy będę tańczyć
i śpiewać do rana,
pomóz mi bogini
moja ukochana.
Hej!

śmietanka polskich przemian

20 stycznia 2011

Pod literą „D”, pod tytułem „Śmietanka polskich przemian”
 na Forum Gazety Prawnej znalazłam co następuje:
* Bożena Mirosława Dołęgowska-Wysocka
* Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki
* Józef Dwernicki
* Jerzy Dworak
* Ignacy Działyński
* Jan Henryk Dąbrowski
Ta „śmietanka”, to wolnomularze. Fajne mam towarzystwo, nie?

Stara wiedźma

20 stycznia 2011

 

Tamara Bołdak-Janowska (Duży Format): „[Na studiach] nie lubiłam chłopaków; wolałam rozmawiać ze starymi kobietami. Zawsze się z nimi zgadałam o czymś ciekawym. Te, które pamietały jeszcze pierwszą wojnę światową, opowiadały o prawie pierwszej nocy na wsi. Jak szły do dziedzica na rozdziewiczenie. Jak musiały rodzić po 12 dzieci i przeżywało jedno. To, co mi opowiadały, zawarłam częściowo w <Utopii>. Poświęciłam wyjątkowo wiele uwagi starym kobietom. Bo one u nas nie są dopuszczane do głosu. […] Kolejną książkę napiszę więc wyłącznie z punktu widzenia starej baby, a właściwie starej wiedźmy. Nie chodzi mi o rzucanie uroków, jasnowidzenie. To już w literaturze było i zostało zmarnowane. U mnie to będzie stara wiedźma, która wreszcie mówi. Mówi normalnie. Chciałabym ją przeciągnąć przez wieki”. Przeczytam tą książkę. Taka starą wiedźmą też chciałabym kiedy być. Dożyć do starej wiedźmy.

Krętymi idziemy dróżkami…

19 stycznia 2011

Dostałam dzisiaj przesyłkę od Mariusza Agnosiewicza, młodego, bardzo zdolnego i pracowitego człowieka, z którym koresponduję jakiś czas i to nasze wzajemne pisanie mnie cieszy. W paczce były trzy egzemplarze jego najnowszej książki, której okładkę zamieszczam obok. Jedna jest dla mnie i mego męża (z dedykacją), druga dla mojej mamy, a trzecia – mojej loży, czyli Loży Prometea. Książka wydana jest pięknie, w twardej okładce, druk duży i wyraźny – sama przyjemność wziąć ją do ręki. Zacytuję fragment zakończenia, w którym autor wyraża swoje zdumienie, że wybrał się w daleką drogę, a doszedł nie do końca tam, gdzie myślał, że dojdzie. (more…)

Gruchają gołąbki, chociaż zima jeszcze

18 stycznia 2011

Gruchają gołąbki, chociaż zima jeszcze,

chodź do mnie mój luby, trochę cię popieszczę.

Nie przyjdę, odlecę,

inna na mnie czeka,

od ciebie ma luba,

wolę być z daleka.

To jest poezja

prawie wiosenna,

i tak jak miłość

prawie niezmienna…

Spotkanie 2 kwietnia 2005 r.

15 stycznia 2011
 
 
Był sobie zwykły dworzec,
był tłok i pośpiech przeklęty,
nie, nie patrzyłeś mi w oczy,
a właśnie rodził się święty.
 Czy to cud? Co za cud!
Nieraz piołun, nieraz miód.
Czy to cud? Co za cud!
Nieraz wrzątek, nieraz lód.
 Lód posmaruję miodem,
wrzucę piołun do wrzątku,
i wrócę do siebie samej,
od końca – do początku…
 

Moje siostry

13 stycznia 2011

Moich sióstr z Wielkiej Żeńskiej Loży Francji jest na całym świecie ponad 13 tysięcy, a lóż prawie 450. W naszej części Europy jest nas jeszcze mało, najbliższe są w Budapeszcie, Bukareszcie i Sofii. Wschód jest ciągle białą plamą. Nas masonek w Polsce jest pół setki i mamy dwie loże: to Prometea (zał. 2000) i Gaja Aeterna (zał. 2010). Kropelka w morzu. Ale czasem kropla potrafi rozsadzić skałę. Tę kartkę dostałam od naszych sióstr z Paryża z życzeniami na rok 6011, Rok Prawdziwego Światła. Moje siostry życzą nam pełni serca, radości, milości, pokoju.