Wolnomyśliciele i masoni

Dzisiaj przesłałam koledze swój starutki tekst – sprzed 23 lat! – o początkach polskiego ruchu wolnomyślicielskiego na ziemiach polskich. Pisałam go na 80-lecie tegoż ruchu, jeszcze za starego ustroju. Kilka lat temu „umasoniłam” go, tj. dodałam elementy wolnomularskie, o których pojęcia nie miałam za czasów komuny, bo ani mi do głowy nie przyszło, że istnieje jakaś loża sądząc, że to tylko historia. No a tu nie minęło lat kilka, a mój mąż Adam stał się masonem, członkiem loży „Wolność Przywrócona”, a po nim ja sama. Na dokładkę posłałam też tekst o księciu Józefie Poniatowskim, pisany dla mojej macierzystej loży Prometea, w którym wykorzystałam artykuł z numeru pierwszego „Wolnomularza Polskiego” o mszy żałobnej za księcia, którą urządzili jego bracia w fartuszkach w 1813 r,. Był rok 1993, rocznica 180-lecia jego śmierci w nurtach Elstery. Za trzy lata mamy 200-lecie śmierci dzielnego księcia i zdobywcy niewieścich serc. Czas leci.

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: