Lampa na mej drodze

Dzisiaj cofałam, bardzo uważnie, by nie zaczepiać samochodu obok. Gdy już uznałam, że wszystko ok. nacisnęłam gaz. Stuknęło, huknęło, trzasnęło rozbijające się szkło.  Co się okazało? uważając na elegancki samochód obok, nie zauważyłam starej latarni za sobą (kupowałam kurczaka w rusztu wcześniej). To szkło, to spadła lampa z kilku metrów. Mój zderzak bez śladu stuknięcia, ja cała. Chyba mam się czuć oświetlona, alb o oświecona. Tylko nie wiem za bardzo, w jaki sposób. Uważałam na jedno,  zdarzyło się drugie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: