Rzeczywiste nierzeczywiście

 
Rzeczywiste nierzeczywiście,
oczywiste nieoczywiście,
kochane niekochanie,
jak niezjadliwe śniadanie,
takie życie – nie życie…
podoba się pewnej kobicie.
Puknij się babo w czoło,
może będzie wesoło?
może  będzie zwyczajnie?
bez „może” i bezjajnie.
 
To wierszyk absurdalny, wygładził mi się teraz, w Zalesiu. Jesteśmy po strasznej burzy, gdzieś musiało walnąć, bo od wczoraj nie mamy światła, w związku z tym niczego tu nie ma oprócz baterii w laptopie. Drogę z Piaseczna do Warszawy też ponoć zalało, więc siedzimy jako „poburzanie”|. Adam, czyli mąż, czyta od początku serię kryminalną o kotach, a ja zabieram się do Portretu w sepii Isabele Allende. Pięknego zdjęcia muchy na łodyżce maka nie mogę tu dać, bo kończy się bateria w aparacie. Cywilizacja nas zawłaszczyła, jesteśmy jej poddanymi i niewolnikami. Amen.
PS
Znalazłam w starej Biblii ilustrowanej XIX-wieczny obraz Miriam, siostry Mojżesza i przypis, że śpiewała i tańczyła ku czci Stwórcy, potem szemrała przeciw Mojżeszowi i Pan ukarał ją za to trądem. Wcześniej, przed wyjściem z Egiptu, ten sam Pan wszystkich trędowatych kazał wyrzucić. Niech żyje miłosierdzie boskie.

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: