Gdzieżeś ty bywał czarny baranie?

Nawet nie jednego barana, a całe stado baranów i owiec ratowano z powodzi. Czarne były od mułu, jak ta moja czarna owca z niedawnego wpisu o czarnych kościelnych owieczkach. I beczały biedne beeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee… No, ale zostały uratowane. Mokre, złachmanione, ale żywe. Może jeszcze będą szczęśliwe? A slimaka już nie pokazują, ciekawe, gdzie przebywa teraz.

PS Acha, moja babcia była z domu Baran.

Reklamy

Tagi: , ,

Komentarze 2 to “Gdzieżeś ty bywał czarny baranie?”

  1. asenata Says:

    Mój znak zodiaku to Baran

  2. chihihi Says:

    Jednym słowem spotykamy się jak Baran z Baranem – na Ziemi i w Niebiosach.

    Gdzieżeś ty pływał
    czarny baranie,
    czarny baranie,
    czarny baranie,
    w powodzi, na łodzi
    mościwy panie,
    w powodzi, na łodzi,
    mościwy panie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: